Teatr Zagłębia przed wielką zmianą. Nie zgaśnie światło na scenie

14 września 2026 roku w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu odbyła się konferencja prasowa, która symbolicznie zamyka pewien rozdział w historii tego miejsca i otwiera kolejny – pełen wyzwań, ale również artystycznych nadziei. W ponadstuletnim gmachu, który już wkrótce przejdzie gruntowną modernizację i zostanie rozbudowany, spotkali się nowa dyrektorka Teatru Zagłębia Justyna Łagowska-Klata oraz prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Było to spotkanie szczególne. Nie tylko dlatego, że Justyna Łagowska-Klata kieruje teatrem zaledwie od kilkunastu dni. Przede wszystkim dlatego, że obejmuje stery instytucji w momencie przełomowym – kiedy historyczna siedziba teatru przygotowuje się do jednej z największych inwestycji w swojej historii.

Historia sosnowieckiej sceny sięga 1897 roku. Przebudowa obejmie zarówno zabytkowy budynek, jak i budowę nowej części teatru. Powstanie w niej m.in. nowoczesna scena typu Black Box z widownią na około 400 osób, zaplecze techniczne, sale prób, przestrzenie edukacyjne, kawiarnia i miejsca przeznaczone na działalność społeczną. Sam historyczny gmach zostanie natomiast poddany kompleksowej modernizacji, przy zachowaniu jego najważniejszych walorów. Teatr zmieni adresy, ale nie przestanie grać Najważniejszy komunikat poniedziałkowego spotkania był jasny: przebudowa budynku nie oznacza przerwy w działalności Teatru Zagłębia.

Nowa dyrektorka otwarcie mówiła o trudnościach, jakie czekają zespół w najbliższym czasie. Teatr będzie musiał funkcjonować w kilku różnych przestrzeniach, a organizacja przedstawień poza własną siedzibą oznacza konieczność logistycznego i technicznego przestawienia całej instytucji na zupełnie inny sposób pracy. Jednym z miejsc, w których prezentowane będą przedstawienia, będzie Szkoła Muzyczna w Sosnowcu. Część działalności przeniesie się także poza Sosnowiec, między innymi do Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej. Wśród miejsc, które będą wykorzystywane przez teatr, pojawiać się będą również inne przestrzenie pozwalające na zachowanie ciągłości repertuaru. To ogromne wyzwanie dla aktorów, realizatorów, pracowników technicznych i całego zespołu. Jednocześnie Justyna Łagowska-Klata bardzo wyraźnie podkreśliła, że teatr nie zamierza w tym czasie „zawiesić działalności”. Wręcz przeciwnie. Teatr Zagłębia ma być obecny w mieście i regionie także wtedy, gdy jego dotychczasowa siedziba stanie się placem budowy. Takie założenie jest zresztą oficjalnie wpisane w plan funkcjonowania instytucji na czas inwestycji. Przed widzami „Gorączka żelaza”, „Odyseja” i propozycje dla najmłodszych Przyszłość Teatru Zagłębia to jednak nie tylko kwestie techniczne i organizacyjne.

Podczas konferencji Justyna Łagowska-Klata mówiła o planach artystycznych na najbliższe miesiące. Wśród zapowiadanych przedsięwzięć znajdzie się m.in. „Gorączka żelaza” w reżyserii Szymona Kaczmarka wg scenariusza Żelisława Żelisławskiego, a także projekt inspirowany „Odyseją” Homera. Nie zabraknie również propozycji dla młodszej publiczności. Teatr przygotowuje spektakl muzyczny skierowany do dzieci, pokazując tym samym, że nawet w czasie przeprowadzki i wielkiej inwestycji nie zamierza rezygnować z jednej ze swoich ważnych funkcji – budowania przyszłej publiczności. I chyba właśnie to jest jeden z najważniejszych elementów planu przedstawionego przez nową dyrektorkę: remont nie ma być czasem przeczekania, lecz okresem intensywnej pracy artystycznej. Kiepura wróci na sosnowiecką scenę? Podczas konferencji nie zabrakło również niespodzianki. Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej projektu, który – jeśli uda się go doprowadzić do realizacji – może zainteresować szczególnie sosnowiczan. Chodzi o przedsięwzięcie poświęcone losom Jana Kiepury, jednego z najbardziej rozpoznawalnych artystów związanych z Sosnowcem. Nad projektem mają pracować znakomite nazwiska. Zaangażowanie w jego przygotowanie wykazuje Jacek Cygan, a w gronie współpracujących artystów znaleźli się również Krzysztof Jasiński, dyrektor Teatru STU, oraz Piotr Rubik. Jeżeli projekt doczeka się realizacji, historia „chłopaka z Sosnowca”, który podbił największe sceny świata, może otrzymać zupełnie nową, sceniczną interpretację. Na szczegóły przyjdzie jeszcze poczekać. Już dziś wiadomo jednak, że może to być jedno z wydarzeń artystycznych, które mocno zaznaczą się w życiu kulturalnym miasta.

Historyczny budynek znika na chwilę z teatralnej mapy W czasie konferencji trudno było nie zwrócić uwagi na to, co działo się w tle. Gdy przedstawiciele miasta i teatru mówili o przyszłości, ekipy techniczne niestrudzenie przygotowywały gmach do rozpoczęcia kolejnego etapu inwestycji. Za kulisami trwały prace, które w najbliższych dniach stworzą front dla ekip budowlanych. To niezwykły moment. Budynek, który przez dziesięciolecia był miejscem spotkań kolejnych pokoleń mieszkańców Sosnowca, za chwilę zmieni się w plac budowy. 12 września, podczas Nocy Teatrów, mieszkańcy otrzymali jedną z ostatnich możliwości obejrzenia niemal 130-letniej siedziby przed rozpoczęciem przebudowy. Budynek opustoszeje, ale – jak podkreśla teatr – nie opustoszeje jego działalność. Inwestycja za ponad 100 milionów złotych Skala przedsięwzięcia jest imponująca. W dokumentacji przetargowej wartość zamówienia dotyczącego rozbudowy i przebudowy została oszacowana na ponad 106,4 mln zł. Projekt obejmuje zarówno modernizację istniejącego, zabytkowego budynku, jak i budowę nowej części. Finansowanie pochodzi m.in. z Funduszy Europejskich dla Śląskiego oraz środków miasta. Według miejskich informacji na przedsięwzięcie przeznaczono łącznie dziesiątki milionów złotych środków europejskich, a Sosnowiec zapewnia również znaczący wkład własny. Nowa część teatru ma nie tylko zwiększyć możliwości prezentowania spektakli. Ma także stworzyć nowoczesne zaplecze dla artystów i techników, magazyny, pracownie, sale prób, przestrzenie edukacyjne i miejsce, w którym teatr będzie mógł funkcjonować również poza godzinami spektakli. Dziś jeszcze stary teatr, jutro – nowa historia Poniedziałkowa konferencja miała więc wymiar znacznie szerszy niż zwykłe przedstawienie planów repertuarowych. Było to spotkanie na styku dwóch epok. Za plecami uczestników konferencji znajdował się jeszcze ten sam Teatr Zagłębia, który przez dziesięciolecia znały kolejne pokolenia sosnowiczan. Przed nimi natomiast rysowała się wizja nowoczesnej instytucji, która ma połączyć tradycję sięgającą końca XIX wieku z wymaganiami współczesnego teatru.

Przed Justyną Łagowską-Klatą wyjątkowo trudne zadanie. Musi jednocześnie prowadzić teatr, organizować jego działalność w kilku lokalizacjach, przygotowywać kolejne premiery i przeprowadzić zespół przez okres ogromnych zmian organizacyjnych. Jedno jednak podczas konferencji wybrzmiało szczególnie mocno: Teatr Zagłębia nie znika. Zmieni sceny, zmieni na pewien czas swoją codzienność, będzie musiał mierzyć się z ograniczeniami i logistyką. Ale pozostanie obecny dla swoich widzów. A niestrudzone ekipy techniczne, które tego dnia pracowały w tle, były najlepszym symbolem tego, co właśnie się zaczyna. Stary gmach za chwilę ucichnie, by móc narodzić się na nowo. A my – mieszkańcy Sosnowca i całego Zagłębia – pozostaje nam cierpliwie czekać na dzień, kiedy ponownie zasiądziemy w wygodnych fotelach nowego Teatru Zagłębia. I choć do tego momentu pozostało jeszcze sporo czasu, już dziś można powiedzieć jedno: warto będzie czekać.

Bear