Janusz Maszczyk: Zaułkami Nowego Sielca. Cz. 2

Prawdopodobnie trasa ucieczki żołnierzy z Armii Krajowej w ostatniej fazie była identyczna do opisywanej powyżej przez autora. Jak jednak było wtedy faktycznie?… To dzisiaj już trudno ustalić. Podobno łupem zdobyczy padło wtedy, aż około 200.000 marek. Gestapo i Kripo więc szalało, by tylko wykryć sprawców napadu. Już w pierwszej fazie śledztwa zorientowano się, że napad został w dużym stopniu zorganizowany w porozumieniu z pracownikami zatrudnionymi w Kopalni „Hrabia Renard”. Niektórzy z nich ponoć byli nawet zatrudnieni w biurach usytuowanych wewnątrz Zameczku Sieleckiego. Podejrzewano też jednak „Renardowski dwór”, gdzie cały czas stacjonowały dorożki konne i mieściły się też specjalne pomieszczenia dla furmanów. Wyznaczono nawet wysoką nagrodę – 10.000 marek – za wskazanie sprawców tego „bandyckiego napadu”, lub ujawnienie jakichkolwiek tylko poszlak, które by w rezultacie doprowadziły do ujęcia tych,którzy brali udział w tej akcji i tych co ujawnili żołnierzom z AK tajemniczą datę, godzinę i trasę przejazdu konnej dorożki.Podobno w wyniku gestapowskich i kripowskich dochodzeń w końcu jednak ustalono, jaka to organizacja dokonała tego niezwykłego zbrojnego napadu i przejęła też tak dużą gotówkę, co z dużą dozą prawdopodobieństwa zaważyło na późniejszej likwidacji tej polskiej grupy zbrojnej. Ale to temat już tak obszerny, że wymaga odrębnego artykułu.

***

W lipcu 2014 roku pozyskałem dotąd mi absolutnie nieznane powojenne wydanie książkowe Andrzeja Szefera, za co Szanownemu Panu Januszowi Szaleckiemu jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. Autor na kartach tej niezwykłej książki pisze, że w Policyjnym Więzieniu Zastępczym jakie się podczas okupacji niemieckiej mieściło przy ulicy Henryka Sienkiewicza w Sosnowcu,w miesiącu sierpniu 1943 roku osadzono„wielu członków GL PPS i AK , poddając ich okrutnemu śledztwu zmierzającemu do wykrycia uczestników napadu na konwój zmierzający z wypłatą dla robotników ‘Kopalni Hr. Renard’ (później Sosnowiec) w dniu 29 lipca 1944 roku8/. Aresztowany Marian Łubina (psed. Oset) 14 sierpnia 1943 roku w siedzibie Kripo zażył cjankali9/, Andrzej Lasota (psed. Czarny) został zamordowany w więzieniu w czasie przesłuchania, a Feliks Piechociński wraz ze współtowarzyszami napadu i pobytu w więzieniu: Antonim Cichopkiem, Zygmuntem Domańskim (przyp. autora: pan A. Szefer nie podaje ich konkretnego zatrudnienia) oraz przywiezionymi z więzienia mysłowickiego Ignacym Nowackim i Hieronimem Manterysem (przyp.autora: – pan A. Szefer nie podaje ich konkretnego zatrudnienia) 1 lutego 1944 roku na podstawie wyroku Standgerichtu zostali powieszeni na placu Ruska (nazwa pochodzi od nazwiska właściciela okolicznych kamienic) w Sosnowcu w dzielnicy Pogoń (obecnie plac u zbiegu ulic: Żółtej, M. Fornalskiej i Kopernika) na oczach zegnanych mieszkańców z okolicznych domów”. Koniec oryginalnego cytatu z publikacji pana A. Szefera10/.

Autor tej publikacji, pan Andrzej Szefer pisze, że w związku z napadem na opisywany konwój pieniężny Niemcy aresztowali wielu członków z GL PPS (przyp. autora: winno być PPS – WRN – GL) i AK jednak tylko w jednym przypadku, przy nazwisku pana Andrzeja Lasoty (psed. „Czarny”), podał konkretne jego zatrudnienie, a była nią wtedy Kopalnia „Hrabia Renard”. Nie podał natomiast żadnej przynależności organizacyjnej tej osoby, ale użycie pseudonimu „Czarny” świadczy, że był członkiem konspiracji. W kolejnym przypadku autorowi udało się ustalić, że skazanym była osoba, ale zatrudniona w „Rurkowni Huldczyńskiego”, a był nim pan Feliks Piechociński. Co jest jednak w tym przypadku istotne?… A mianowicie to, że sosnowieccy historycy w swych internetowych i książkowych publikacjach twierdzą, że pan Feliks Piechociński był pracownikiem Kopalni „Hrabia Renard” i powieszony został za podanie daty i trasy przejazdu opisywanej konnej dorożki, co jest oczywiście nieprawdą. Prawdopodobnie jednak należał do Armii Krajowej. Natomiast w stosunku do pozostałych aresztowanych, jak to wynika z cytatu, brak jest jakichkolwiek konkretnych określeń zatrudnieniowych i organizacyjno – konspiracyjnych. Oczywiście, że można snuć różne przypuszczenia, ale te rozważania prowadzą donikąd. Stąd więc tak bardzo trudno już dzisiaj autorowi ustalić, czy pozostali wymienieni z tego więzienia Polacy byli też informatorami tylko z Kopalni „Hrabia Renard”, czy tylko polskimi patriotami zaangażowanymi w tę samą sprawę, ale zatrudnionymi w zupełnie już innych sosnowieckich zakładach pracy.W każdym razie jak pisze – Andrzej Szefer – pięciu z nich: Feliks Piechociński, Antoni Cichopek, Zygmunt Domański, Ignacy Nowacki i Hieronim Manterys zostali powieszeni w publicznej egzekucji przy murach pogońskiego targu 1 lutego 1944 roku. Słyszałem przeraźliwy i pełen rozpaczy krzyk pana Feliksa Piechocińskiego zanim wytrącono spod jego nóg taboret i zawisł na pętli wisielczej, i ten krzyk w makabrycznych snach słyszę nadal do dzisiaj. Byłem naocznym świadkiem jak tych polskich bohaterów wówczas tam wieszano. Tej barbarzyńskiej niemieckiej ceremonii, w której jako sześcioletni dzieciak wraz z moją mamą musieliśmy pod przymusem okupanta uczestniczyć, nie zapomnę nigdy do końca mego życia. Z uwagi na stosunkowo obszerne zagadnienie, tej publicznej niemieckiej egzekucji nie mogę jednak teraz bardziej szczegółowo jej opisać.O ile jeszcze dopisze zdrowie, to ten okrutny epizod opiszę, ale w zupełnie oddzielnym już artykule.

   W latach 80. XX wieku dowiedziałem się, że tą organizacją, która dokonała napadu na konną dorożkę była grupa Jana Miltona ps. „Ordon” , która już wtedy w wyniku akcji scaleniowej przeprowadzonej latem 1943 roku weszła w skład Oddziału Rozpoznawczego 23 Śląskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej (OR 23 DP – AK), o czym Komendant AK nie wiem dlaczego ale jednak w tej pierwszej wymienionej przeze mnie publikacji absolutnie nie wspomina i to ani jednym słowem. Podobno, co już wyżej zasygnalizowałem, a jak to wynika z książkowej publikacji powojennej z 1986 roku, mimo kategorycznego zakazu Komendy Głównej AK, akcję zdobycia pieniędzy zainicjował jednak samowolnym rozkazem sam Komendant Okręgu Śląskiego AK. Z tego tytułu jak sam zresztą pisze, z Komendy Głównej AK w Warszawie, na szczęście spotkały go tylko drobne nieprzyjemności, o czym już wyżej wspominałem. W tych powojennych opisach zastanawiające jest jednak również to, że Komendant Śląskiego Okręgu AK w swej publikacji książkowej z 1986 roku podaje tylko same suche fakty z napadu na kopalniany konwój pieniężny. Przy czym wiedzę czerpie wyłącznie tylko ze źródeł niemieckich. Natomiast absolutnie nie ujawnia żadnych skutków jakie ta akcja zbrojna kosztowała polskie patriotyczne podziemie i okoliczną ludność cywilną. Nie ujawnia też nawet imion i nazwisk aresztowanych informatorów, którzy przekazali grupie AK „Ordona” tę utajnianą godzinę i trasę przejazdu konnej dorożki i tym samym przyczynili się do skutecznego napadu na kopalniany konwój pieniędzy. Nie podaje też skali represji jakie w wyniku napadu później dotknęły tych polskich patriotów. Nie podaje też absolutnie jakiej konkretnej narodowości były zastrzelone przez polskie podziemie osoby w trakcie napadu na tą konną dorożkę. W wymienionej już wyżej publikacji książkowej z 1986 roku, na stronie 127 podaje dosłownie tylko suchą bez jakiejkolwiek jednak interpretacji króciutką, do tego jeszcze ukrytą w załączniku informację, a pozyskaną ponownie tylko z akt Gestapo. Pisze bowiem tylko tyle: „5. powieszono 1.II. w Sosnowcu (AK – 3, PPS – 1). Dla osób nieznających tragedii pogońskiej z Placu Ruska, ta lakoniczna informacja absolutnie jednak do nich niczym konkretnym nie przemawia. Z tej lakonicznej informacji można więc tylko wywnioskować, że wśród powieszonych na Pogoni, przy murach targowych, na tak zwanym wtedy Placu Ruska (po 1945 r. Plac Bolesława Bieruta) w dniu 1 lutego 1944 roku 3. (słownie: trzech) było członkami z formacji Armii Krajowej, 1. (słownie:jeden) z kolei jak to pisze autor z PPS (przyp. autora: powinno przecież być z PPS – WRN), a o piątym powieszonym brak w ogóle jakiegokolwiek określenia. A wszak powieszono tam wtedy nie czterech, a pięciu Polaków.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8

Bear