Janusz Maszczyk: W oparach dymów i gwiżdżących parowozów

[Zdjęcie nr 1 z 2008 roku. Dworzec Kolejowy w Nowym Będzinie.]

     Jednak już w centrum samego Sosnowca była to tylko zachodnia strona dzisiejszej ulicy 3 Maja, położona po przeciwnej stronie dawnego Szpitala Miejskiego nr 2. Ten ostatni odcinek „podkładowego parkanu”, dopiero w okresie II Rzeczypospolitej Polski na pewnych odcinkach zostanie zburzony, a zastąpi go elegancki i piękny, wręcz nawet urokliwy z kamienia wapiennego wysoki mur na około 3 metry. Ten wapienny mur, jakim zabudowano niektóre odcinki ulicy 3 Maja od torów kolejowych, pamiętam jeszcze doskonale z czasów okupacji niemieckiej i jeszcze z kilku lat powojennych. Poniżej prezentuję tylko trzy takie niezwykle urokliwe jego fragmenciki, które w skrótowej formie myślowej opiszę pod zdjęciami (zdjęcia: nr 2, 3 i 6A).

[Zdjęcie nr 2 – źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowego z Warszawy, syg.1 – U – 5829.

Widoczny na powyższym zdjęciu nr 2 carski „parkan” z podkładów kolejowych, jeszcze tu tkwił do 1927 roku. Do tej chwili, gdy wybudowano „Podstację transformatorową” przy ul. 3 Maja, której zadaniem było zasilenie prądem elektrycznym linii tramwajowej. Budynek „Stacji transformatorowej” stoi do dzisiaj i jest widoczny na powyższym zdjęciu. Stoi po lewej stronie. Jednak już dzisiaj nie jest tak okazały jak przez szereg lat od chwili jego postawienia. Natomiast piękny ozdobny mur zburzono około lat 60. XX wieku.]

[Zdjęcie nr 3 zostało wykonane w 1961 roku. Na zdjęciu tylko przypadkowo utrwalono też dawne końcowe fragmenty ulicy Czerwonego Zagłębia (obecnie 3 Maja). Widoczny ozdobny mur po prawej stronie, który został postawiony w okresie II Rzeczypospolitej Polski, został już jednak zburzony w latach 70. XX w., a ten po lewej stronie ciągnący się po dwóch stronach „Podstacji transformatorowej” znacznie obniżono. Na zdjęciu drugi z prawej strony stoi autor – Janusz Maszczyk. Kolejne rozstanie koleżeńskie po rozegranym spotkaniu w piłkę ręczną.]

[Zdjęcie współczesne nr 4. Wiadukt kolejowy w pobliżu pałacu Dietla. Po lewej stronie jak doskonale widać to ozdobny mur kamienny już znacznie został obniżony (porównaj ze zdjęciem nr 3).]

[Zdjęcie współczesne nr 5. Po prawej stronie wapienny mur już całkowicie został zburzony (porównaj ze zdjęciem nr 3).]

[Zdjęcie współczesne nr 6. Ozdobny kamienny mur, wysokości około 3m, ciągnął się po prawej stronie ulicy 3 Maja, od samego dietlowskiego osiedla mieszkaniowego wzdłuż widocznego na zdjęciu chodnika i kończył się dopiero kilka metrów przed widocznym pięciokondygnacyjnym budynkiem.]

[Zdjęcie 6A. Źródło:www.StareMiejsca.pl

Opis zdjęcia: Prawdopodobnie lata 50. XX w. Nieznana mi defilada LWP. Ulica Czerwonego Zagłębia (dawna i obecna ulica 3 Maja). Widoczny mur ciągnął się nieprzerwanie od usytuowanego po tej samej stronie ulicy wielokondygnacyjnego zabudowania – fabrycznego osiedla mieszkaniowego państw Dietlów, aż do bramy widocznego budynku na zdjęciu nr 6. Pamiętam go wprost doskonale i związaną z nim tragiczną historię jeszcze z czasów okupacji niemieckiej. Ale to temat już tak rozległy, że aby go w szczegółach opisać, to trzeba poświęcić mu kolejny chociażby tylko kilkustronicowy artykuł. Na widocznym zdjęciu już poza murem w latach50. XX wieku mieściła się Państwowa Komunikacja Samochodowa (PKS), która była wyposażona tylko w samochody ciężarowe.]

****

Jak już wyżej wspominałem to za czasów carskich „parkan” z podkładów kolejowych ciągnął się już od dworca kolejowego w Nowym Będzinie aż do przejazdu kolejowego przy Placu Schoena. Jednak w czasach okupacji niemieckiej – jak pamiętam – to ten odcinek podkładowego „parkanu” już jednak nie istniał. Kiedy więc został zburzony, to dzisiaj już trudno ustalić. Widać go jednak jeszcze i to bez specjalnego problemu, bez użycia nawet szkła powiększającego, na starych sosnowieckich pocztówkach. Został poniżej też uchwycony jego fragment (zdjęcie nr 7) przez dawnego fotografa, ale jakby wstydliwie prezentowane są tylko jego szczyty, które były tłem urokliwej fotografii uwidocznionej na bilecie wstępu do sosnowieckiego Muzeum przy dzisiejszej ul. Chemicznej (lata 2008 – 2010).

[Zdjęcie nr 7. Pamiątkowy bilet wstępu z lat 2008 – 2010 roku (dokładny rok?). Z przodu widoczne jeszcze szczyty „parkanu podkładowego”, a kilka metrów dalej w kierunku zachodnim, tuż za schoenowską aleją, stoi elegancki ceglasty mur z pergolą, który otaczał dawną posiadłość państwa Schoenów.]

[Zdjęcie nr 8. Pełna profesjonalnego uroku pocztówka. Źródło: Pan Henryk Dorman. Na zdjęciu widoczne też szczyty „parkanu” podkładowego.]

[Źródło: Pan Paweł Ptak. Fabryka i pałac Schoena.

Na zdjęciu po lewej stronie, obok torów widoczny jeszcze carski „parkan” z podkładów kolejowych, jaki ciągnął się od Dworca Kolejowego w Nowym Będzinie aż do przejazdu i przejścia dla pieszych poprzez tory Kolei Warszawsko – Wiedeńskiej przy Placu Schoena.]

     Jeszcze w latach 60. XX wieku – jak doskonale pamiętam – to ten swoisty „parkan” ciągnął się jeszcze dalej od Placu Schoena w kierunku centrum Sosnowca, też wzdłuż dawnej Kolei Warszawsko – Wiedeńskiej. Jednak na jednych odcinkach po zachodniej stronie kolei, a na innych po jej wschodniej stronie. I tak. Od przejazdu kolejowego przy Placu Schoena, zabudowano nim tylko zachodnią stronę torów kolejowych, czyli tą od obecnej uliczki Chemicznej. Ciągnął się więc tasiemcowo wzdłuż tej klepiskowej jeszcze wówczas drogi, aż po jej końcowy odcinek, do samego końca zabudowań „Wenecji”. Czyli aż do samego wiodącego jeszcze wtedy przejścia poprzez tory kolejowe, przez które można było bezproblemowo dotrzeć do uliczki Fabrycznej (dawna Gampera) i do Placu Tadeusza Kościuszki. Z kolei dalszy odcinek wąskiej alei, już od ulicy Fabrycznej (dawnej Gampera), aż do samego prawie „Kasyna” Rurkowni Huldczyńskiego” zabudowano już ale po wschodniej stronie torów kolejowych, czyli od strony browaru w Nowym Sielcu.

[Zdjęcie nr 8B współczesne. „Wenecja”. Końcowe już fragmenty dzisiejszej uliczki Chemicznej. Dosłownie po prawej stronie, gdzie utrwalono wielką rozlaną kałużę, przez dziesiątki lat było strzeżone przejście przez tory kolejowe do uliczki Gampera (obecnie uliczka Fabryczna) oraz w kierunku Placu Tadeusza Kościuszki.

Carski „parkan” z podkładów kolejowych jeszcze w końcowych latach 50. XX wieku ciągnął się po prawej stronie. U jego stóp natomiast nie było typowego chodnika tylko prymitywna klepiskowa dróżka o szerokości najwyżej do 80 cm.]

****

Ten sam dawny podkładowy „parkan” prezentuję też poniżej na kilku jeszcze innych zdjęciach. Pod, którymi dla orientacji dokonam też stosownych, jednak też tylko skrótowych merytorycznych opisów.

[Zdjęcie nr 9 – źródło: www. fotopolska.eu

Powyżej obecny Plac Tadeusza Kościuszki. Prawdopodobnie jeszcze lata zaborów Rosji carskiej. Na zdjęciu widoczne są „parkany” z podkładów kolejowych, ciągnące się wzdłuż „Rurkowni Huldczyńskiego” i fabryki włókienniczej Dietla oraz wzdłuż klepiskowej jeszcze wtedy drogi (dawna ulica 3 Maja; dzisiaj jedna z odnóg ulicznych z Placu Tadeusza Kościuszki). Więcej zdjęć, gdzie fotograf uchwycił ten „ozdobny parkan” jest prezentowana w artykule autora – „BOSO POPRZEZ PLAC TADEUSZA KOŚCIUSZKI”.]

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Bear