Janusz Maszczyk: Randez vous z każdą władzą – czyli krótka historia pogońskiej Szkoły Realnej

****

     Pod koniec 2015 roku sprezentowano mi unikatowy album, co już wyżej tylko zasygnalizowałem, a w nim znajduje się wiele też cennych starych jeszcze zdjęć z dawnej carskiej Szkoły Realnej. Album jest opisany wyłącznie tylko cyrylicą. Już sama okładka prezentuje się jednoznacznie, że uruchomiona na Pogoni Szkoła Realna jest typową jak na zabory carskie tylko rosyjską szkołą, a nie polską placówką dydaktyczną, jak to powojenna (po 1945 r.) wieść niosła w środowisku nauczycielskim ze „Staszica” i po zakamarkach sosnowieckich zabudowań. W tym albumie nie zakradło się więc ani jedno nawet słowo w języku polskim. Wiodąca treść i wszystkie opisy zdjęć w tym albumie dokonano więc wyłącznie tylko w języku rosyjskim, co na ówczesne carskie zabory jest zupełnie normalne i dla mnie zrozumiałe. Co jeszcze jest ciekawe w tym niezwykłym albumie?… Ano to, że dopiero teraz spokojnie go przeglądając, po upływie aż 61 lat jak opuściłem mury tego uroczego budynku, to zauważyłem, że plafony umieszczone w tamtych latach pod samym sufitem tej przepięknej szkolnej auli, przedstawiały wyłącznie tylko lizusowskie malunki z motywem moskiewskiego kremla i cerkwie prawosławne. Czyli jak na tamte czasy, pejzaże architektoniczne raczej bliskie sercu carskiemu zaborcy, a nie nostalgiczne pejzaże naszego polskiego Krakowa, czy królewskiego zamku w Warszawie. Ciekawe, że nikt z naszych zacnych pedagogów na ten bądź co bądź, ale jednak ciekawy i niezmiernie charakterystyczny szczegół, nigdy nam licealistom wówczas (lata 1950 – 1955) nie zwrócił jednak absolutnie żadnej uwagi. Ten album pamiętam jeszcze doskonale z roku 1950, gdyż pewnego dnia do liceum „Staszica” przyniósł go wówczas mój kolega klasowy. Oczywiście nie zapamiętałem wszystkiego co było w nim wtedy zaprezentowane, gdyż już w trakcie przerwy międzylekcyjnej, na skutek nieprzewidzianych zbiegów okolicznościowych, tak spodobał się pewnej pani profesor, że został nam w trakcie jego oglądania bezceremonialnie zabrany. Podobno później wylądował w gabinecie naszego dyrektora pana Juliana Latosińskiego, ale w końcu jednak szczęśliwie powrócił do prawowitego właściciela, ale ja przez kolejne 61 lat już go więcej nie widziałem. Oto poniżej twarda kartonowa okładka tego kuriozalnego albumu (awers). Z kolei już sam rewers okładziny tego samego albumu jest wykonany całkiem w kolorze popielatym bez jakichkolwiek charakterystycznych znaków, więc go nawet nie prezentuję.

[Powyżej okładka albumu z 1898 r. wydana przez Heinricha Dietla z okazji uroczystości otwarcia Szkoły Realnej. Po lewej stronie od góry widoczny charakterystyczne godło Rosji carskiej – dwugłowy orzeł. Opis tytułowej strony albumu, podobnie jak i wewnętrzne karty, dokonano nie w języku polskim tylko cyrylicą.]

[Zdjęcie z albumu. Cerkiew prawosławna w Moskwie.]

[Zdjęcie z albumu. Moskwa – Kreml (ros. Кремль)]

[Zdjęcie z albumu. Powyżej – Petersburg. Na placu tym wznosi się złoto-biało-zielony rokokowy Pałac Zimowy (Zimnij Dworiec), w którym w latach 1762-1917 rezydowali carowie. Poniżej sobór świętego Izaaka Dalmatyńskiego (ros. Исаакиевский собор) – największa prawosławna świątynia w Petersburgu oraz druga co do wielkości w Rosji.]

[Powyżej zdjęcia z albumu z 1898 r.]

[Zdjęcie z albumu. Korytarz. Wg autora: – korytarz na parterze, a po lewej jego stronie widoczne szerokie dwuskrzydłowe oszklone drzwi wejściowe, od strony dawnej carskiej uliczki Kostelnaja (późniejsza uliczka Mariacka). Pod sufitem widoczny zegar, który wraz z dzwonkiem uruchamiany był elektrycznie. Zdjęcia powyżej i poniżej pochodzą z albumu 1898 r.]

[Powyżej, po lewej stronie – sala wykładowa, a po prawej stronie – sala plastyczna.]

 [Powyżej – aula szkolna (zdjęcie z albumu z 1898).]

[Plafon sufitowy w auli (zdjęcie z albumu z 1898)]

Widoczne ogromne w swych rozmiarach malowidło sufitowe (plafon ), który na zdjęciu prezentuję powyżej, przedstawia alegorię Ducha oraz anioła Pokoju, który w jednej dłoni trzyma wieniec, a w drugiej dzierży gałązką palmową, a obok niego jeszcze unosi się w przestworzach anioł z symbolem religii prawosławnej, trzymający silnie i wymownie w swych dłoniach wzniesiony krzyż prawosławny. Na tym plafonie widoczny prawosławny krzyż został już jednak bezceremonialnie przemalowany, ale dopiero w okresie II Rzeczypospolitej, na krzyż rzymskokatolicki. Według Ireny Konty i Jacka Owczarka (patrz monografia Sosnowca z 2016 r., tom II, s. 374 i 375), to również w miejscu dawnego dwugłowego godła carskiego z herbem Romanowów pośród „wici roślinnych umieszczone zostały dwa medaliony z herbami Polski (Orzeł) i Litwy (Pogoń). Z kolei na ścianach pod samym już sufitem „w półkolistych polach lunet”, gdzie dawniej były wyłącznie tylko pejzaże architektury Rosji carskiej, których kilka prezentuje powyżej, również ponoć zostały dokonane przeróbki. Bowiem zamiast dawnych malunków Kremla i rosyjskich cerkwi są tam obecnie już tylko herby polskich miast, m.in.: Krakowa, Warszawy, Poznania, itd., itp. Jak twierdzą wyżej wymienieni autorzy tego tekstu z sosnowieckiej monografii, to z kolei te ostatnie przeróbki miały już miejsce „po II wojnie światowej”. Takie prace, bądź co bądź, na pewno jednak wymagają wysiłku twórczego i przez okres przynajmniej wielu tygodni, a może i kilku, czy nawet kilkunastu miesięcy, i postawienia też wtedy w auli wysokich rusztowań. Podobnie zresztą jak wszelkie inne prace, gdy dokonuje się typowej tylko konserwacji zabytkowych obrazów. Zarówno jednak mój brat Wiesław Maszczyk (rocznik absolwencki 1950/1951) jak i autor tego artykułu (rocznik absolwencki 1954/1955) podobnie jak i jeszcze inni znani mi powojenni absolwenci ze „Staszica”, absolutnie sobie jednak nie przypominają by szkolna aula przez tak długi okres czasu była po prostu na głucho dla licealistów wówczas zamknięta. Możliwe więc, że te przeróbki wykonywano już jednak cichcem, ale w późniejszych latach, gdyż ostatni raz w tym gmachu podobnie jak i w auli byłem w 1958 roku.

****

Uroczyste otwarcie nowego luksusowego gmachu Szkoły Realnej odbyło się z wielką pompą w dniu 21 listopada 1898 roku. Na tę nietuzinkową uroczystość do wsi Pogoń zostają więc zaproszone przez hojnego darczyńcę Henryka Dietla znane carskie osobistości: generalny gubernator Szkolnego Okręgu Warszawskiego – książę Aleksander Konstantynowicz Imerytyński i zastępca generalnego gubernatora – książę Aleksandr D. Oboleński, kurator warszawski – Walerian N. Ligin, Naczelnik Sztabu Warszawskiego wojennego okręgu generał – lejtnant A.K. Puzyrewskij, piotrowski gubernator K.K. Miller, prokurator warszawski sądowej komory szambelan E. F. Turau, naczelnik zarządzający pałacem, generał – major – P.M. Iwanow, dyrektor instytutu Politechniki Imperatora Mikołaja II – A.E. Łagorju i inne jeszcze wysoko notowane carskie osobistości.

Zaproszonym dostojnym carskim oficjelom wręczano też wtedy opracowany już wcześniej na tę wyjątkową okazję, pod nadzorem Heinricha Dietla, specjalny album w języku rosyjskim, pod tytułem: „Sosnowieckoje Realnoje Uczyliszcze. Uczereżdennoje i Soderżimoje GG. Ditelem”(Sosnowicka Szkoła Realna. Ufundowana i utrzymywana przez H. H. Dietla”; wyd. przez Jarmułowicza i Bergmana. Sosnowiec 1898), z którego wiele zdjęć prezentuję właśnie w tym artykule. Możliwe, że jeden egzemplarz tego albumu został wówczas też wspaniałomyślnie i uniżenie podarowany Aleksandrowi Lwowicz Apuchtinowi, który z niewyjaśnionych jednak powodów na tę uroczystość już jednak nie przybył.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Bear