Janusz Maszczyk: NIEMIECKIE POLICYJNE WIĘZIENIE ZASTĘPCZE (ERSATZPOLIZEIGEFANGNIS) W SOSNOWCU

[Zdjęcie autora z kwietnia 2018 roku. Tablica pamięci na dawnym budynku więziennym, oblepionym już jednak od tej strony obskurnym styropianem.]

[Zdjęcie autora z maja 2018 roku. Ten sam więzienny budynek, tylko od strony, gdzie nie został jeszcze pokryty styropianem.]

Otwory okienne i piwniczne pozostały jednak takie same jak w czasach okupacji niemieckiej, w których ponoć miesiły się wtedy magazyny więzienne oraz kuchnia. Natomiast na parterze tego ceglastego pięciokondygnacyjnego budynku ponoć były wtedy pomieszczenia dla „kierownika więzienia, kancelaria, strażnica wraz z pokojem sypialnym dla warty, izba przesłuchań – kaźń oraz pokój dla więźnia oczekującego na przesłuchanie”. Z kolei cele więzienne dla kryminalistów, jak ich wtedy zwano, mieściły się wtedy na I i II piętrze. Tych więźniów w zasadzie przesłuchiwało tylko Kripo. Natomiast na III i IV piętrze przesłuchań więźniów politycznych dokonywało już wyłącznie tylko Gestapo. Zarówno jedni jak i drudzy niemieccy funkcjonariusze w trakcie przesłuchań pojmanych Polaków stosowali jednak nieludzkie, wręcz wyjątkowo okrutne, a nawet bestialskie metody tortur. Jak wspomina w cytowanej publikacji książkowej pan prof. dr hab. Andrzej Szefer, to „w pokoju przesłuchań znajdowały się rożne narzędzia tortur: bykowce, szpicruty, zaciskacze na kości rak i nóg, szpile do wbijania pod paznokcie oraz wyciągi na rolkach u sufitu..[…]… Często też gestapowcy szczuli psy na więźniów. Częstokroć w czasie tortur grano na akordeonie, aby zagłuszyć krzyki i jęki więźniów”. Komendantem niemieckiego więzienia był wówczas esesman o polsko jednak brzmiącym imieniu i nazwisku – Józef Olszewski. Z kolei „niektórzy strażnicy, jak Blaschke i Lein, odznaczali się szczególnym okrucieństwem”.

****

     W tym niemieckim więzieniu osadzono i przesłuchiwano zarówno członków z organizacji patriotycznych, takich jak z Armii Krajowej i Polskiej Partii Socjalistycznej – WRN – GL (PPS-WRN – GL), podobnie jak i działaczy z organizacji komunistycznych (Polskiej Partii Robotniczej i Gwardii Ludowej oraz Armii Ludowej) o orientacjach prosowieckich, wręcz nawet prostalinowskich. W tym samym więzieniu osadzono też niektórych członków z grupy Armii Krajowej „Ordona”, którzy 29 sierpnia 1943 roku dokonali napadu na konwój lub zdradzili tylko członkom Armii Krajowej plan przejazdu dorożki konnej z pieniędzmi wiozącymi wypłatę dla robotników z Kopalni „Hrabia Renard” 5/.

Po 1945 roku do 1983 roku, gdy dopiero ukazała się publikacja książkowa pana prof. dr hab. Andrzeja Szefera, co już wyżej tylko zasygnalizowałem, to o tym więziennym budynku w ogóle w Sosnowcu jednak nigdy nie wspominano. Podobnie jak i o dwóch budynkach dawnej żeńskiej żydowskiej szkoły. Z nieznanych przyczyn zamilkły wtedy na ten temat całkowicie wszelkie publiczne środki przekazu! Większość więc sosnowieckiego społeczeństwa nie miała w tamtych latach absolutnie żadnego nawet pojęcia, że w rejonie ulic: Henryka Sienkiewicza, Ostrogórskiej oraz Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego stoją jeszcze dwa budynki dawnej żeńskiej żydowskiej szkoły, z których tylko jeden przeznaczono w 1943 roku na więzienie, a w drugim funkcjonowała pod nadzorem niemieckim dla Polaków 7. klasowa szkoła. Co ciekawe i zastanawiające? Nawet Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce w 1979 roku, tej sosnowieckiej okupacyjnej tematyce poświęciła tylko enigmatyczną informację6/.

Oto ona: „Areszt policyjny – Polizeigefangnis. WAP Ka. OPK, sygn.. 2168,k. 13; RK, sygn..2902, k. 56 – 57. Z. Boda – Krężel. Plany ewakuacji więzień na terenie rejencji katowickiej w 1943 r., „Zaranie Śląskie” 1965, z.1a, s. 401”. Koniec cytatu.

Również znany i niezwykle ceniony wówczas historyk, pan prof. dr hab. Andrzej Szefer w swojej publikacji książkowej z 1983 roku w stosunku do patriotycznych polskich organizacji z czasów okupacji niemieckiej stosuje nieistniejącą wtedy nazwę, jak „GL PPS” (strona 95 cytowanej już książkowej publikacji z 1983 roku). Absolutnie też ani jednym nawet słowem w tym samym znakomitym wydaniu książkowym nie wspomina o losach tego więziennego już budynku po 1945 roku. A przecież publikacja tej książki miała miejsce w 1983 roku. Podobnie, autor tej samej książki, nie wspomniał też, że na tym rozległym podwórku w okresie II Rzeczypospolitej Polski stała jeszcze przy ulicy Kowalskiej druga bryła tej samej żydowskiej szkoła oraz jaką ta kamienica spełniała rolę w okresie okupacji niemieckiej7/. Czy te niedopracowania wynikały więc z wymuszanej wtedy od pisarzy poprawności politycznej, czy dokonała już tego wyłącznie tylko ręka państwowego komunistycznego cenzora?

………………………………………………………………………………………………………….

Autor bardzo serdecznie dziękuje moim młodziutkim przyjaciołom Pawełkowi Ptak i Grzesiowi Onyszko za poświęcenie swego drogocennego czasu i towarzyszenie autorowi w majowej z 2018 roku wędrówce po ostrogórsko – sienkiewiczowskich uroczych zakamarkach ulicznych Sosnowca. Natomiast Grzesiowi Onyszko dziękuję jeszcze dodatkowo za przekazanie w trakcie tej wędrówki bardzo cennych dotychczas nigdzie niepublikowanych faktograficznych informacji o żydowskich szkołach z tego rejonu Sosnowca.

Publikacje i przypisy:

1 – Praca zbiorowa pod redakcją Andrzeja Szefera, „Więzienia Hitlerowskie na Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i Częstochowie 1939 – 1945”, wydanie – Śląski Instytut Naukowy, Katowice 1983.

2 – Aneks. Wspomnienie Józefy Piechocińskiej, Żony Feliksa, straconego w publicznej egzekucji na Placu Ruska w Sosnowcu 1 lutego 1944 roku – strona 96 – cytowanej powyżej (pozycja 1) pracy zbiorowej pod redakcją Andrzeja Szefera.

3 – Informacja pozyskana z Internetu dopiero w pierwszych dniach maja 2018 roku.

4 – Znacznie więcej na temat uruchomionych polskich szkół w Sosnowcu w moim artykule:- „NIÓSŁ NIE TYLKO KAGANEK OŚWIATY”.

5 – Znacznie więcej szczegółów na temat związany z incydentem z 29 sierpnia 1943 roku można pozyskać w moim artykule: – „ZAUŁKAMI NOWEGO SIELCA część 2.”

6 – Główna komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce rada Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, „Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939 – 1945, Informator encyklopedyczny”, wyd. PWN, Warszawa 1979, s.465.

7 – Uliczka ta na przestrzeni lat wielokrotnie zmieniała nazwę. Przed 1918 rokiem zwana była jako Kowalska, a od 1904 r, jako – Schmiedestrasse, w latach 1918 – 1939 – jako uliczka Kowalska, od 5.III.1940 roku do  1945 – jako uliczka – Zobtengasse, od 1945 do 1989 – najpierw Kowalska, a od 29.X.1981 roku – jako uliczka Ks. Kardynala Stefana Wyszyńskiego.

8 – Wspomnienia rodzinne i własne oraz pozyskane też w kwietniu 2018 roku od wiekowych już mieszkańców z tego rejonu Sosnowca oraz w maju tego samego roku, tym razem już jednak od znanego w Sosnowcu historyka pana Grzegorza Onyszko.

Uprzejmie przypominam, że wszystkie artykułu autora jak do tej pory są publikowane bezinteresownie. Z tego tytułu nie korzystałem więc dotąd nigdy i nie czerpię też nadal żadnych korzyści materialnych, ani też innych jakichkolwiek profitów, poza satysfakcją autorską.

Strony: 1 2 3 4

Bear