Janusz Maszczyk: Losy legendarnych sosnowieckich pedagogów…

[Źródło: www.wikizaglebie.pl. Gimnazjum Artystyczne im. Stanisława Witkiewicza w Sosnowcu.]

NIEZNANE SZERSZEJ SOSNOWIECKIEJ OPINII SPOŁECZNEJ LOSY PAŃSTWA JADWIGI I PIOTRA MAKOWSKICH.

[Zdjęcie autora. z 2005 r. Kl Auschwitz – Birkenau.]

W dnu 4 września 1939 roku wojska niemieckie z formacji SS Germania docierają do Sosnowca. W mieście rozpoczyna się nowy okres okupacji niemieckiej, tym razem jakże jednak odmienny niż ten z czasów I wojny światowej. Patriotyczne społeczeństwo tego miasta jest jednak do tego absolutnie nieprzygotowane. Nikt bowiem sobie nawet wtedy nie wyobrażał, że ta kolejna już okupacja niemiecka, tym razem będzie już jednak wyjątkowo bezlitosna, krwawa, a nawet wręcz bestialska niż ta poprzednia też niemiecka, łącznie z carskimi zaborami.

Sosnowiec jeszcze nie zagoił morderczych ran z pierwszych dni września 1939 roku, a już w październiku 1939 roku zaczęły się w mieście pojawiać patriotyczne konspiracyjne organizacje. Już na wstępie należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że nie podjęła się tego niebezpiecznego trudu większość społeczeństwa, tylko ta co zawsze, ta z zakodowaną przez swe pokolenia tkanką narodowo patriotyczną. Dlaczego jednak o tym wspominam i to już na samym początku tego artykułu?… Ano dlatego, gdyż aby uwydatnić i ocenić głęboko patriotyzm i poświecenie oraz bohaterstwo niektórych sosnowieckich obywateli, należy też wspomnieć o tych co wtedy myśleli tylko o sobie. O konfidentach, czy o osobnikach z wiecznie hipokratyczną duszą, czy po prostu o zwykłych łajdakach, którzy w takich pełnych tragedii narodowej okolicznościach też się nagle aktywizują.

****

Patriotyczną organizację – Związek Organizacji Orła Białego (ZOOB) – założył w formach konspiracyjnych w Sosnowcu kpt. Ryszard Margosz. Wbrew jednak powojennym tendencyjnym osądom niektórych sosnowieckich pisarzy i historyków, była to jednak organizacja nie tylko bardzo ściśle powiązana, ale wręcz nawet realizująca dosłownie te same ideały patriotyczne i narodowe co Służba Zwycięstwa Polski (później ZWZ i AK). To on jako emisariusz SZP po przybyciu z Krakowa, za wiedzą mjr rez. Kazimierza Kierzkowskiego stworzył pierwsze podwaliny pod tę organizację. Sam natomiast objął, zgodnie z wcześniejszymi krakowskimi ustaleniami, sprawy wybitnie tylko wojskowe, resztę pozostawił tym na, których Polska i Naród w takich chwilach zawsze mogli liczyć. Do współpracy więc zaprzysiężył najbardziej znane z patriotycznej działalności osoby: Władysława Mazura, Piotra Makowskiego i Antoniego Babiarza.

W tym niezwykle króciutkim artykule pragnę się jednak tylko skupić na nauczycielskim małżeństwie Państwa Makowskich. Piotr Makowski podjął się zorganizowania tej organizacji patriotycznej nie tylko na terenie samego Sosnowca, ale też w innych miejscowościach Zagłębia Dąbrowskiego. O jego życiorysie wiemy jak dotąd jednak niezbyt wiele. Natomiast zdecydowanie więcej, zachowało się wspomnień o jego żonie, pani dr Jadwidze Makowskiej. Piotr Makowski urodził się 2 kwietnia 1894 roku w pow. lipowieckim, w guberni kijowskiej, w majątku ziemskim o oryginalnej nazwie –„Ferma Stepowa”. Jeszcze wtedy, Rosja była wielkim imperium carskim, pod berłem cara Aleksandra III. Gimnazjum ukończył w Niemirowie, później już w Kijowie podjął studia w Akademii Sztuk Pięknych, których jednak z niewiadomych powodów nie ukończył. Z kolei przez jeden tylko semestr studiował historię sztuki w Krakowie w Uniwersytecie Jagiellońskim. Studia przerywa mu jednak wojna polsko – bolszewicka z 1920 roku, w której tak jak wielu jemu współczesnych młodych Polaków też czynnie uczestniczył.

Był więc doskonale przygotowany do wykonywania zawodu nauczycielskiego, szczególnie takiego jednak specyficznego jakim jest pedagogika i to jeszcze o profilu artystycznym. Jego dalsze ludzkie losy w tym okrutnym okresie czasów dla Polaków potoczyły się jednak niczym kula śniegowa, czyli tak niefortunnie, jak niektórym innym sosnowieckim też nauczycielom. W jego konkretnym przypadku wprost tragicznie. Piotr Makowski już w 1930 roku podjął najpierw w Sosnowcu przy ulicy Kilińskiego pracę nauczyciela rysunków, specjalizując się szczególnie w kształtowaniu teorii i perspektyw barw, co właściwie pozwoliło zorganizować szkołę o profilu plastycznym. W 1936 roku w stojącym już budynku przy ulicy 1 Maja pod numerem 25 został dyrektorem Gimnazjum Przemysłu Artystycznego im. Stanisława Witkiewicza. Może młodszemu pokoleniu mieszkańców z Sosnowca i przybyszom warto przypomnieć, że była to pierwsza nie tylko w tym mieście, ale też w Zagłębiu Dąbrowskim, typowa szkoła o charakterze wybitnie artystycznym. Więc jak wiele tego typu nowo powstających wtedy szkół również i ta miała jednak charakter szkoły prywatnej, a miasto przekazywało do gimnazjalnej kasy zaledwie tylko niewielki procent dotacji publicznych. Uczniami tej niezwykłej jak na warunki sosnowieckie szkoły, była głównie młodzież robotnicza i wywodząca się również z rodzin rzemieślniczych, w dużej mierze pokoleniowo chłopska, dzieci przybyszy z innych stron naszego kraju. Co jest jednak ciekawe i co zadziwia? Pewną garść środków na funkcjonowanie tej szkoły płynęła też jednak z dotacji wyjątkowo uzdolnionych uczniów, którzy poza godzinami szkolnymi odpłatnie rewitalizowali stare kościelne polichromie, trudnili się też pracami typowo malarskimi, ozdabiając farbą i sztukaterią pomieszczenia oraz świadczyli też społeczeństwu przeróżne usługi drukarskie i introligatorskie. Uczniom w wielu przypadkach, by zasilić wiecznie pustą szkolną kasę, w tych pozaszkolnych pracach pomagali też niektórzy z tej samej szkoły nauczyciele. Już z tych tylko przykładów wynika, że była to placówka pedagogiczna o charakterze artystycznym prowadzona na wyjątkowo wysokim nie tylko twórczym poziomie, ale przygotowywała też praktycznie młodzież do wykonywania w przyszłości swego trudnego pod względem specyfiki artystycznego zawodu. Gimnazjum Artystyczne, dawało już wtedy możliwość młodzieży po ukończeniu tej placówki pedagogicznej podjęcia dalszych wyższych studiów plastycznych. O to już dbał pieczołowicie dobrany przez dyrektora tej placówki pedagogicznej kilkunastoosobowy doskonale zresztą przygotowany do tego zespół nauczycieli, głównie z dziedziny rzeźby, malarstwa i grafiki1/. Pan Dyrektor Piotr Makowski wykorzystując swe uzdolnienia wykładał teorie barw i perspektywy, z kolei różne dziedziny malarstwa przekazywali: Józef Szyller i Wacław Pilecki, rysunek zaś był domeną Alojzego Majchera. Niezwykle skomplikowane i nieznane jeszcze wtedy w Sosnowcu techniki graficzne wpajał z kolei młodzieży Marian Pfeiffer, samą natomiast już technikę malarstwa w szerokim znaczeniu i lakiernictwa ozdobnego przekazywał uczniom Adolf Knopp, a Zofia Nowakowska kształtowała w teorii i praktyce kompozycję ogólną, zaś Adam Borowiecki uczył już tylko modelowania. Religia rzymsko – katolicka była już wyłączną tylko domeną księdza Brunona Magotta, który ponoć po 1945 roku został nawet rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Częstochowskiej w Krakowie. W tym samym Gimnazjum Artystycznym był też wówczas nauczycielem Mieczysław Kotlarczyk, który już później w Krakowie w czasie okupacji niemieckiej współpracował w konspiracyjnym Teatrze Rapsodycznym z Karolem Wojtyłą, późniejszym papieżem Janem Pawłem II, a obecnie już świętym Kościoła Rzymskokatolickiego. Piotr Makowski był dyrektorem Gimnazjum Artystycznego tylko do wiosny 1939 roku. Z tej funkcji ponoć zrezygnował sam, na skutej odmowy dalszego dofinansowania tej placówki pedagogicznej ze strony Zarządu Miasta Sosnowca. Są jednak też tacy co twierdzą, że tak długo pełnił obowiązki dyrektorskie w tym Gimnazjum, aż Niemcy we wrześniu 1939 roku wkroczyli do Sosnowca.

Strony: 1 2 3 4

Bear