Janusz Maszczyk: Koszykarze z “Rurkowni Huldczyńskiego”

Właściwie to jednak nigdy wtedy nie poznałem niuansów statutowych tego hutniczego koła sportowego. Na pewno w skróconej i zakamuflowanej formie, jak to w tamtych powojennych latach najczęściej bywało, jakiś oficjalny i konkretny dokument jednak musiał istnieć, by klub mógł prawidłowo i swobodnie prowadzić nie tylko swą działalność typowo sportową, ale też dokonywać wszelkich szeroko rozumianych operacji finansowych, w tym szczególnie rozliczeń bankowych.

[„….[…]…. Dopiero kilka lat później w wyniku łańcuszkowych tajemniczych przekazów do ucha okazało się, że zgodnie zaleceniami administracyjnymi i zapewne też partyjnymi, Klub Sportowy „Stal”, który swą stałą siedzibę już wtedy miał na Pogoni, przy Alejach J. Mireckiego dokonał podziału swych sekcji i utworzono też wtedy przy Hucie „Sosnowiec” filię tego klubu. W postaci jednak nie klubu sportowego, ale Koła Sportowego „Stal”. Świadczy o tym przechowany w moich zbiorach domowych unikatowy oryginalny dokument”…]

Jak w następnych miesiącach oficjalnie potwierdził to już kierownik naszej sekcji koszykówki pan Ludwik Plebanek, to zawarto jednak wtedy jakąś formalną umowę z sosnowieckim klubem sportowym z Alei J. Mireckiego, by koszty związane z utrzymaniem tej sekcji nie obciążały jednak bezpośrednio tylko tego jednego wiodącego klubu sportowego w Sosnowcu. Możliwe jednak, że istniały wtedy też jakieś jeszcze inne ciche i zakulisowe branżowe porozumienia w zakresie podziału sekcji pomiędzy tymi dwoma kołami sportowymi, a funkcjonującymi w zasadzie na finansowych garnuszkach trzech zakładów pracy: Huty  „Milowice”, Huty „Sosnowiec” oraz Huty im. Mariana Buczka (dawna Huta„Katarzyna”). Bowiem takie ukryte przed opinią publiczną praktyki wtedy już nagminnie stosowano pomiędzy zagłębiowskimi kopalniami. Tą wiodącą organizacją sportową jak ją wtedy popularnie wszyscy w Sosnowcu zwaliśmy był jeszcze w 1956 roku Klub Sportowy „Stal” z siedzibą, przy Alejach J. Mireckiego, a w rzeczywistości, o czym się znacznie później przekonałem, to oficjalna nazwa tego klubu jeszcze wtedy brzmiała następująco: – „KOŁO SPORTOWE ‘STAL’ HUTA MILOWICE W SOSNOWCU”, co wynika nawet z oficjalnie funkcjonującego jeszcze wtedy oryginalnego, prezentowanego już wyżej pisma. Na blankiecie tego wielosekcyjnego klubu sportowego przy Alejach J. Mireckiego jednak błędnie, lub pokrętnie są wymieniane i zlokalizowane sekcje (po lewej stronie pisma jest ich wykaz), gdyż wówczas, jak doskonale pamiętam, to nie istniały tam już takie sekcje jak: tenisa stołowego, siatkówki, piłki ręcznej, hokeja na trawie i szachowa oraz turystyczna. Dla przykładu, męska sekcja koszykówki funkcjonowała już wtedy, ale wyłącznie tylko przy Hucie „Sosnowiec”, a z kolei męskie sekcje siatkówki działały zarówno przy Hutach: „Sosnowiec” jak i im. M. Buczka na Katarzynie. Z tym, że sekcja męska siatkówki najpierw już w końcowych latach definitywnie została zlikwidowana przy Hucie „Sosnowiec”, a przy hucie na Katarzynie nastąpiło to dopiero w pierwszych latach 50.XX w. Z kolei męska sekcja piłki ręcznej siedmioosobowa, powstanie dopiero po raz pierwszy w dziejach Sosnowca przy Klubie Sportowym „Włókniarz”, ale dopiero pod koniec lat 50. XX w. Możliwe więc, że w tym konkretnym przypadku chodzi tu o sekcję piłki ręcznej, ale 11 – osobową, jaka przez króciutki okres czasu po 1945 roku funkcjonowała jeszcze w Polsce. Podobnie jak i w Sosnowcu. Czy jednak taka sekcja była też wtedy przy KS „Stal”? Raczej nie gdyż nigdy nie spotkałem się wtedy z tym, by jakaś sosnowiecka drużyna jedenastoosobowego szczypiorniaka rozgrywała wówczas spotkania na boisku przy Alejach J. Mireckiego. Najbliższymi zespołami w tej branży sportowej jak pamiętam były wtedy tylko drużyny z Katowic i Siemianowic. Ta pierwsza swe spotkania rozgrywała na obecnym boisku AWF – Katowice przy ulicy Kościuszki.

****

[Powyżej zdjęcie autora z 2007 roku. Ten po prawej stronie budynek, w kolorach żółci, o strzelistym dachu, to dawne jeszcze słynne na całą Pogoń, z okresu II Rzeczypospolitej Polski – KASYNO „RURKOWNI HULDCZYŃSKIEGO”. W jego schronowych przeciwlotniczych podziemiach mieściły się pomieszczenia Koła Sportowego „Stal”, o czym więcej w tekście tego artykułu. Później Kasyno zamieniono na Świetlicę Huty „Sosnowiec” (więcej na ten temat w moim artykule: – „DZIEJE POGOŃSKIEGO KASYNA”.

Widoczny na zdjęciu teren aż do Kasyna jest zaliczony jeszcze do Placu Tadeusza Kościuszki, dopiero po lewej stronie, już jednak poza wiaduktem kolejowym zaczyna się ciąg uliczki Nowopogońskiej. Po prawej dawne Urzędnicze Osiedle Mieszkaniowe „Rurkowni Huldczyńskiego”, a raczej to co pozostało po wyburzeniach jakie nawiedziły te tereny, głównie w latach 70. XX w. i w dalszych latach. Po lewej stronie poza wiaduktem kolejowym, kolorowy ceglasty budynek, to jeszcze dawna z czasów zaborów Rosji carskiej dyrekcja „Rurkowni Huldczyńskiego”. Na tyłach właśnie tego ceglastego budynku mieściły się w latach 40. – 50. XX wieku boiska Koła Sportowego „Stal” przy Hucie „Sosnowiec”.]

     Pomieszczenia klubowe Koła Sportowego „Stal” przy Hucie „Sosnowiec” w tym czasie mieściły się w dawnym urzędniczym Kasynie przy Placu Tadeusza Kościuszki (patrz powyższe zdjęcie i opis), wtedy już zamienionym na Świetlicę Huty „Sosnowiec”. Jednak nie na pierwszym piętrze w eleganckich i lśniących oraz pachnących lakierem parkietowych salonach, ale w podziemiach tego budynku, w dawnym jeszcze poniemieckim schronie przeciwlotniczym4/. Po raz pierwszy te pomieszczenia spenetrowałem dokładnie i z ogromnym wprost zaciekawieniem dopiero wówczas, gdy już byłem zawodnikiem tego koła sportowego, czy jak popularnie go wtedy zwaliśmy – klubu sportowego. W głąb do ulokowanych tam pomieszczeń klubowych docierało się wąskim tunelem po pokonaniu kilku kamiennych schodów i hermetycznych drzwi pancernych. Opisywana część tunelowego przejścia, tak jak zresztą też wszystkie inne pomieszczenia w tym byłym schronie przeciwlotniczym, oświetlone były rzęsistym światłem żarówkowym. Żarówki otulone zostały oryginalną jeszcze z czasów okupacji niemieckiej specjalną wypukłą siatką metalową i zawieszone były w wielu miejscach pod białym jak śnieg sufitem. Wszystkie boksy tego podziemnego schronu przeciwlotniczego, umieszczone były pod podwórkowym Kasynem, ale tylko w części zabudowy od strony Kolei Warszawsko – Wiedeńskiej. Po drugiej bowiem stronie w podziemiach Kasyna była rozlokowana kotłownia. Zarówno drzwi wejściowe prowadzące do głównego schronowego korytarza podziemnego jak i do wszystkich pomieszczeń (boksów) były wykonane z grubego przeciwpancernego metalu i hermetycznie zamykane dwoma specjalnymi zaworami, od góry i z samego dołu. Korytarz i boksy były obudowane materiałem żelbetowym, z tym że sufity wzmocniono jeszcze specjalnymi dodatkowymi metalowymi dwuteownikami, które wtopiono w żelbet. Okna od wewnątrz zabezpieczono jeszcze specjalnymi dwuskrzydłowymi płytami metalowymi, podobnymi bliźniaczo do drzwi pancernych, a na zewnątrz każde jeszcze okno wyposażono w antywłamaniową specjalną kratę z prętów i płaskowników metalowych. Te z czasów okupacji niemieckiej pręty i płaskowniki są jeszcze widoczne na poniższym zdjęciu z 2009 roku. Z tym, że na zewnątrz przed każdym oknem w odległości od 20 do 30 cm, tkwiła jeszcze wtedy wysoka i szeroka jak światło okna specjalna zabudowa z żelbetu (grubości około 20 cm), której zasadniczym zadaniem była podobno jeszcze dodatkowa ochrona przed ewentualnymi odłamkami jakie się mogły ponoć absolutnie dostać do środka schronowego boksu w trakcie ewentualnego nalotu  bombowego. Ta specyficzna zabudowa żelbetowa jeszcze przed każdym oknem przetrwała do lat 50. XX wieku.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Bear