Janusz Maszczyk: Gdy śpiewały nam skowronki… Cz.2 – Dworska droga i Renard

– Od wschodu, czyli od dalekiego Klimontowa, jeszcze od czasów zaborów Rosji carskiej, aż do lat 50. XX wieku, „Renard” stykał się tylko z ulicą Renardowską (dawną Hrabia Renard), późniejszą już uliczką Gabriela Narutowicza. Na tym odcinku od wymienionej ulicy oddzielały go zarówno zabudowania kopalniane, w tym pierwsza w historii Sosnowca kopalniana elektrownia, budynki osiedlowe i o różnej wysokości, i pokroju drewniane płoty. Te na ogół sklecone i koślawe płoty, popularnie i z namaszczeniem określane jednak były wówczas jako ozdobne parkany (patrz zdjęcie z opisem Ulica Renardowska).

[Pocztówka nr 19 powyżej – źródło: – www.wikizaglebie.pl]

[Obydwa powyższe zdjęcia zostały uchwycone z tej samej strony i niemal z tego samego terenu ulicznego, czyli od króciutkiej i jeszcze wtedy klepiskowej dworskiej uliczki Zamkowej leżącej już jednak na terenie „Dworu”, topograficznie określanego„Renarda”.
Na pocztówce nr 19 opisanej jako Kopalnia “Fanny” Hr. Renarda uchwycono jeszcze najstarszy fragment zabudowy dawnej ulicy Hr. Renard, późniejszej Renardowskiej, a jeszcze późniejszej Gabriela Narutowicza. Doskonale są więc widoczne zarówno same zabudowania dawnej kopalni „Fanny”, jakie później zostały też odziedziczone przez kopalnię „Hrabia” Renard”. Przy murach kopalni widoczna jest droga Renardowska, a nie jeszcze ulica, po której przemieszcza się konny pojazd ciągniony przez „siwka”. W okresie II Rzeczypospolitej, ta wybrukowana już kamieniem droga przyjmie nazwę ulicy Gabriela Narutowicza. Większość z tych zabudowań jeszcze przetrwała do lat okupacji niemieckiej, a nawet do lat powojennych.
Pocztówka nr 20 z opisem Ulica Renardowska to własność pana Pawła Ptak.
Na niej, po prawej stronie, ale dopiero poza widocznymi płotami jest usytuowany historyczny, topograficznie określany „Renard”. Fotograf zdjęcie z dużą dozą prawdopodobieństwa wykonał stojąc tyłem przy samej już uliczce Zamkowej, jaka wtedy ciągnęła się od ulicy Renardowskiej w kierunku „Parku Renardowskiego”, aż do stóp samego Zameczku. Oczywiście na terenie „Renarda”. Po prawej stronie w oddali widoczna kopalniana elektrownia. Na zdjęciu jest też widoczny koślawy i o różnej wysokości drewniany płot oraz szeroki chodnik.
Pocztówki powyższe pochodzą jeszcze z czasów zaborów Rosji carskiej. Na tym odcinku ulicznym po lewej stronie, ale już od okresu II Rzeczypospolitej Polski do późnych lat 60. XX wieku, ciągnęła się jeszcze linia tramwajowa, o której już wspominam w poniższym tekście, a z kolei jezdnię pokryto już kostką brukową z kamienia, tak zwanymi „kocimi łbami”. Taki mniej więcej romantyczny i sentymentalny obrazek uzupełniony do tego jeszcze linią tramwajową i kamiennym pokryciem jezdni przetrwał do około roku 1945.]
Chodnik na tej trasie ulicy, ale tylko od strony „Renarda” (widoczny na powyższym zdjęciu), aż do uliczki Piekarskiej jak to z kolei stosunkowo też dobrze widać na zdjęciu nr 23 i fragmentarycznie już tylko na zdjęciu nr 21, był szeroki, gdyż wynosił około od 3 do 3,5 nawet metra. Jak na warunki sosnowieckie w położonych poza centrum miasta dzielnicach, jakimi były wtedy Sielec i Nowy Sielec, to należy uznać, że był nawet bardzo szeroki. Natomiast po drugiej stronie tej samej piaszczystej jezdni Renardowskiej, a nawet jeszcze w latach 50. XX w., chodnik tulący się do murów kopalnianych był już wyjątkowo, wprost nawet przesadnie wąski (patrz zdjęcie nr 20), a na dalszym odcinku aż do wiaduktu kolejowego, już nie było w ogóle chodnika, tylko od parowu kopalnianego (w którym usytuowana była kopalniana bocznica kolejowa) i jezdni ciągnęło się wąziutkie pobocze, po którym obowiązywał urzędowy zakaz chodzenia (patrz zdjęcie nr 21).

[Źródło: 41-200.pl „sosnowiec dobry adres”;….. przekazane przez pan Artura Babika.
Opis zdjęcia nr 21. Zdjęcie prawdopodobnie pochodzi z końcowych lat 50. lub początkowych lat 60. XX wieku. Fotograf wykonał zdjęcie mniej więcej z tego miejsca, jak na zdjęciu nr 20, czyli z szerokiego chodnika, od strony uliczki Zamkowej z „Renarda”. Z tym, że obiektyw tym razem został skierowany nie w stronę Sielca jak na zdjęciu nr 20, ale w stronę Nowego Sielca i Katarzyny (na wprost już poza tramwajem były tereny Nowego Sielca i uliczka Piekarska).]

Jezdnia uliczki Renardowskiej jeszcze za czasów Rosji carskiej, gdy uliczka była piaszczysta, jak na zdjęciu nr 19 i 20, to była pokryta głębokimi bruzdami i koleinami wyżłobionych w piachu przez przemieszczające się tą trasą wielokrotnie w ciągu jednego tylko dnia konne wysokoburtowe furmanki, z żelaznymi obręczami na kołach, do tego najczęściej jeszcze niemiłosiernie obładowane węglem. Każda bowiem kolejna dodatkowa trasa niezaładowanym do pełna konnym wozem, to była przecież stratą pieniężna dla powożącego tym pojazdem woźnicy (do 1945 roku woźnica zwany też był furmanem). Podobnie więc furmani tak jak wykwalifikowani księgowi, aby podwajać swe zyski, to starali się za jednym razem do dostawcy przewozić dużą ilość zamówionego wcześniej węgla, czy drewna opałowego.


[Źródło: 41-200.pl „Sosnowiec dobry adres”;….. przekazane przez pan Artura Babika.
Opis zdjęcia nr 22: wykonane z uliczki Zamkowej (popularnie zwanej „Polną Drogą”) w kierunku Nowego Sielca. Na tym kolejnym już zdjęciu doskonale jest widoczny wiadukt kolejowy i puste węglarki ciągnięte przez niewidoczny parowóz do dawnej kopalni „Hrabia Renard”. Po lewej stronie widoczna wieża ciśnień, ta sama co na zdjęciach nr 23 i 24 i urzędniczy willowy budynek mieszkalny należący do Gwarectwa „Hrabia Renard” jaki wtedy jeszcze stał w ogrodach przy ulicy Piekarskiej, ale już poza topograficznym „Renardem” i wiaduktem kolejowym.]

[Zdjęcie nr 23. Źródło: pan Paweł Ptak.
Po lewej stronie zdjęcia to już fragment ulicy Piekarskiej w Nowym Sielcu. W pewnym stopniu przedłużenie sieleckiej uliczki G. Narutowicza. Pejzaże uchwycone okiem aparatu fotograficznego z wiaduktu kolejowego (wiadukt kolejowy jest widoczny na zdjęciu nr 22). Po prawej stronie w parowie widoczna bocznica kolejowa, jaka się wiła z Kopalni „Hrabia Renard” aż do „Wenecji” oraz osiedle mieszkaniowe Huty „Katarzyna” i kominy z tej dawnej huty. Zdjęcie zostało prawdopodobnie przez pomyłkę opisane, gdyż Huta „Katarzyna” nosiła nazwę nie Świętej Katarzyny, a znanej despotycznej i antypolskiej carycy Rosji – Katarzyny II Wielkiej.]


[Źródło: pan Paweł Ptak.
Opis zdjęcia nr 24. Ta sam uliczka Piekarska wijąca się w Nowym Sielcu, co na zdjęciach nr 23 i 25, tylko fragment jej został utrwalony od strony obecnego kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP w Nowym Sielcu. Po prawej stronie w tyle ceglasta wieża ciśnień i jeden z dawnych urzędniczych willowych budynków z Gwarectwa „Hrabia Renard”, ale już położony na terenie zalegających tu ogrodów, a nie jak to wynika z „Mapy Sosnowca z 1935 roku” na terenie Renarda określonego jako „Dwór”. Po lewej stronie niewidoczne, pełne ludzkiej biedy niskie zabudowania fornalskie, które z kolei są już doskonale widoczne na zdjęciu nr 25.]

Strony: 1 2 3 4 5 6

Bear