Janusz Maszczyk: Gdy jeszcze ulica 3 Maja była ulicą Czerwonego Zagłębia

[Źródło: 41-200.pl Sosnowiec – dobry adres. Przełom XIX i XX wieku. Jeszcze miasto Sosnowice. Widok dworca kolejowego.]

[Źródło: 41–200.pl Sosnowiec – dobry adres. Początki XX wieku. Sosnowice – widok dworca kolejowego.]

[Źródło: 41–200.pl Sosnowiec – dobry adres. Sosnowice – Gławnaja Ulica, ulica Hauptstrasse, Ulica Główna. Fragmencik obecnej ulicy 3 Maja. Opracowanie: Henryk Dorman.]

Podobnie jak nazwa tej ulicy, to również jej infrastruktura na przestrzeni tych lat wielokrotnie też zmieniała swe oblicza. Bowiem klepiskową i pełną dziur oraz bruzd dotąd drogę stopniowo brukowano oraz wreszcie stawiano też dostojne kamienice a obok chodników słupy oświetleniowe, tak, że w końcu i ona już zaczęła się kojarzyć  mieszkańcom tego miasta z prawdziwą miejską ulicą, a nie tylko z wiejską drogą.

****

8 listopada 1890 roku, gdy jeszcze nie istniało miasto Sosnowiec, to powstało już Towarzystwo Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich. Była to spółka akcyjna (fr. Société des charbonnages mines et usines de Sosnowice) utworzona jednak w Warszawie przez francuskich i belgijskich finansistów. Jednak jej rzeczywistym założycielem był pułkownik M.P. Vassal. Zarówno jej utworzenie jak i jej statut został jednak dopiero zatwierdzony w dniu 11 maja 1891 roku przez Imperatora Rosji – cara Mikołaja II 3/. Towarzystwo posiadało liczne zakłady przemysłowe i grunty, które zostały nabyte od niemieckich spadkobierców Gustawa von Kramsty, właścicieli Gwarectwa von Kramsty. Nie będę ich jednak obecnie wymieniał z przyczyn obiektywnych, gdyż ta tematyka jest wyjątkowo bardzo szczegółowo opisana w wielu obecnych publikacjach książkowych oraz jest również na zawołanie  dostępna na licznych portalach w Internecie. Co jest w tych przekazach jednak jeszcze ciekawe? Ano to, że siedziba Towarzystwa Sosnowieckiego oficjalnie znajdowała się w Warszawie przy ul. Kapucyńskiej 3/9 a później przy ulicy Włodzimierskiej nr 6. Nie znam istotnej przyczyny, ale z tego co zapamiętała moja rodzina, a szczególnie mój ojciec – Ludwik Maszczyk (ur.1907. zm.1954), to Dyrekcja tego Towarzystwa, miała też swą siedzibę jednak w Sosnowcu. W przepięknej kamienicy przy ulicy 3 Maja, jaka się niemal jeszcze kilkadziesiąt lat temu stykała z dawnym znanym nam jeszcze po 1945 roku Kinem „Rialto”. Nie wiem dlaczego ,ale o tym fakcie w obecnych przekazach historycznych jak i publicystycznych prawie w ogóle się jednak już nie wspomina. To, że Dyrekcja tego Towarzystwa znajdowała się jednak wówczas w Sosnowcu jest na tyle logiczne, gdyż trudno sobie wyobrazić, by z dalekiej Warszawy położonej około 300 km, zarówno od Sosnowca i w zasadzie też od innych osad i miast z Zagłębia Dąbrowskiego można było skutecznie aż takimi licznym kopalniami i fabrykami na tych zagłębiowskich terenach wówczas zarządzać. Dlaczego Dyrekcja ta miała się jednak znajdować w Sosnowcu, a nie w innym mieści z Zagłębia Dąbrowskiego. Prawdopodobnie dlatego, że już wtedy, z wielu powodów, Sosnowiec traktowano jako centralne miasto na terenie Zagłębia Dąbrowskiego. To w tym samym budynku mieściła się też wtedy Rada Przemysłu Górniczego i Hutniczego Zagłębia Dąbrowskiego i Krakowa oraz Stowarzyszenie Techników.

[Źródło: Sosnowiec Archiwum. Po lewej stronie informacja, że Zarząd znajduje się w Warszawie, natomiast dyrekcja Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych już w Sosnowcu. Opracowanie: Henryk Dorman.]

[Źródło: pani Iwona Seweryn. Zdjęcie prawdopodobnie pochodzi z końcowych lat 60. XX wieku. Po prawej stronie, poza kioskiem, widoczny budynek dawnego przedwojennego jeszcze Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich, a w latach 50. XX w., Czytelnia Kulturalno – Oświatowa.]

[Źródło: Archiwum Sosnowiec. Po prawej stronie widoczny ten sam co powyżej budynek dawnego przedwojennego jeszcze Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich jak styka się z Kinem „Rialto” (góra elewacji jasna, a poniżej w kolorze ciemnym). Opracowanie: Henryk Dorman.]

W tej eleganckiej  kamienicy z „oknami weneckimi”, wyposażonej w szerokie korytarze i wiodące doń na parter i na wyższe też piętra marmurowe schody, mieściły się nie tylko przestronne biura tej dyrekcji ale też o sporej kubaturze wielkie eleganckie salony. A na zapleczu tego budynku, usytuowano nawet korty tenisowe, dla rekreacji pracujących w tym budynku urzędników. Te korty jeszcze tam były w okresie okupacji niemieckiej. Po 1945 roku jednak już je zlikwidowano.

Jeszcze wówczas ulica 3 Maja nie była aż tak szeroka jak to jest obecnie, a torowisko tramwajowe od 1928 roku ciągnęło się niemal obok widocznego na powyższym zdjęciu budynku, w którym mieściła się zarówno Dyrekcja Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich oraz wyżej wymieniona też Rada i Stowarzyszenie Techników. To w 1936 roku po wyjściu z tego budynku przy przekraczaniu zabezpieczenia łańcuchowego wydarzył się właśnie tragiczny wypadek. Zginął bowiem wtedy pod kołami przejeżdżającego po torowisku tramwaju pan inż. Z. Czeczkowski, który był zatrudniony na Pogoni, w dawnej „Rurkowni Huldczyńskiego” (po 1945 r. Huta „Sosnowiec”).

[Źródło: autor. Bilet miesięczny tramwajowy z 1932 roku.]

W okresie II wojny światowej dotychczasowy majątek Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich został już jednak podporządkowany Głównemu Urzędowi Powierniczemu Wschód, który z kolei dniem 1 stycznia 1942 r. przekazał go pruskiemu koncernowi Prussische  Bergwerks – und Hutten – A. G. Preussag. Natomiast cały budynek przy Haupstrasse (dawna ulicy 3 Maja) gdzie w okresie II Rzeczypospolitej Polski mieściła się Dyrekcja Towarzystwa, przejęła w swe władanie sosnowiecka organizacja hitlerowska – NSDAP. Z kolei po 1945 roku wszystkie zakłady Towarzystwa już upaństwowiono.

[Źródło: Janusz Szalecki. Zdjęcie z 1940 – 1943. Na drzwiach wiodących do budynku, a konkretnie to na zamontowanych, ozdobnych kratownicach, widoczne są jeszcze polskie symbole górnicze.]

****

Najbardziej  widoczne zmiany wizerunkowe na dawnej ulicy 3 Maja nastąpiły jednak dopiero począwszy od lat 70 XX wieku, gdy nosiła już nazwę Czerwonego Zagłębia. To właśnie w tym okresie czasu wzdłuż tej ulicy wyburzono wiele zabytkowych zabudowań i przepięknych ozdobnych parkanów i zmieniono też do tego stopnia jej ciąg, że niektórzy starzy już ludzie przez pewien okres czasu nie mogli poznać swego dawnego miasta. W trakcie tych niemal masowych wyburzeń nie oszczędzono nawet przepięknego ceglasto – metalowego parkanu jaki od wielu lat, bowiem już przez cały okres II Rzeczypospolitej  Polski i okupacji niemieckiej (lata 1919 – 1945) i kilkanaście jeszcze lat po 1945 roku, odgradzał i ozdabiał też stojący tam od 1862 roku Kościółek Kolejowy od ruchliwej ulicy. To właśnie naprzeciw tego kościółka i dawnej jeszcze stacji paliwowej (stała od okresu międzywojnia; zlikwidowana po 1945 r.), po drugiej stronie dawnej ulicy Czerwonego Zagłębia, stał jeszcze wtedy opisywany przez autora budynek dawnej Dyrekcji Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich.

Strony: 1 2 3 4

Bear