Janusz Maszczyk: Echa mojego artykułu…

   Przed samą maturą przyszło pismo do szkoły od p. W. Tatarzanki, naszej byłej dyrektorki, która pracowała teraz jako radca Kuratorium w Równem na Wołyniu. Już z poprzednich matur wyjechało wiele koleżanek na posady nauczycielskie, właśnie dzięki wezwaniu byłej dyrektorki. Dostać pracę w Zagłębiu lub okolicach było trudno, etatów nie przyznawano, jedynie kontraktową pracę można było z trudem zdobyć, oczywiście tylko wtedy, gdy ktoś miał jakieś wpływowe znajomości, jakieś poparcie”. Koniec cytatu.

 O tych wprost dantejskich trudnościach w zdobyciu posady nauczycielskiej w Sosnowcu i Zagłębiu Dąbrowskim wspominam zarówno w moim artykule: – „WSPOMNIENIA O WYJĄTKOWEJ SZKOLE”, podobnie jak w kilku też innych publikacjach o Sosnowcu. Podobne trudności spotkały też panią Natalię Gromek nie tylko w samym Sosnowcu i Zagłębiu Dąbrowskim, ale nawet wtedy gdy skuszona już dezinformującymi obietnicami dotarła wraz koleżankami na Krysy Wschodnie.

****

   W październiku 2017 roku pozyskałem od mojego przyjaciela z Sosnowca pana Janusza Szaleckiego bardzo ciekawe informacje o sosnowieckim Seminarium Nauczycielskim Żeńskim. Okazało się bowiem, że w bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej znajdują się „Polskie Deklaracje Podziękowań i Przyjaźni dla USA z okazji 150-lecia niepodległości”. Podobno zostało tam skatalogowane „około 111 tomów podpisów Polaków począwszy od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do przysłowiowej sprzątaczki (razem około 5,5 miliona podpisów i pozdrowień). Wśród nich są też podziękowania i podpisy imienne z Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Żeńskiego im. Marii Konopnickiej w Sosnowcu, które w aneksach nr 1,2,3 i 4 pozwalam sobie poniżej zaprezentować. Proszę sobie tylko wyobrazić jakie było moje ogromne zdumienie, gdyż pośród tych podpisów jest też odręczne podziękowanie dokonane przez moją mamę – „St. Dorosównę”. Wtedy jeszcze panienkę z osiedla mieszkaniowego Huty „Katarzyna”, gdyż mężatką została dopiero w 1932 roku. Wielka szkoda, że tego niesamowitego odkrycia już jednak nie doczekała, gdyż zmarła w 1995 roku, w wieku 88. lat. Pośród tych podpisów jest też odręczna dokonana piórem i atramentem adnotacja mamusi, pani Krysi Gromek z Gdyni – N.Ujdakówna”. Powyżej odręcznego podpisu mojej mamy odnalazłem też podpis – „I. Boblewska”, późniejszej mojej cioci ze Środuli. Żony mojego wujka kapitana WP Franciszka Dorosa, adiutanta dowódcy 80 PP Strzelców Nowogródzkich ze Słonima oraz etatowego pracownika Wywiadu (referatu Wschód) ze Sztabu Generalnego WP 2/. W tym samym wykazie znajduje się też co najmniej jeszcze kilka nazwisk późniejszych, powojennych nauczycielek z Sosnowca.

………………………………………………………………………………………………………

Bibliografia, przypisy i aneksy:

1 – Kazimierz Przybueszewski -ROCZNIK TORUŃSKI,  tom 40 rok 2013, „Władysława Tatarzanka (1893 –1970), pedagog, dyrektorka Miejskiego Gimnazjum Żeńskiego w Toruniu”.

2 – Jego zagmatwane losy opisałem w artykule: – NIEZWYKŁE  KOJE ZWYKŁEGO ŻYCIA”. Artykuł jest dostępny na portalu – 41-200.pl Sosnowiec dobry adres – Wydarzenia, ciekawostki, historia… w pozycji: – „We wspomnieniach Janusza”… Portal jest prowadzony przez znanego sosnowieckiego propagatora historii Sosnowca, pana Pawła Ptak.

3 –Wspomnienia pisemne pani Natalii Ujdak.

Aneks nr 1.

Aneks nr 2

Aneks nr 3

Aneks nr 3. Kur 2- czternasta od dołu p. Natalia Ujdak (po mężu Natalia Sokołów), mama p. Krystyny Gromek z Gdyni.

Klasa III „A” – jako dziewiąta – moja mama, „St. Dorosówna” (Stefania Maszczyk); jako siódma „I. Boblewska” (moja ciocia Irena Doros).

Aneks nr 4

Aneks nr 4 – powiększenie fragmentu Aneksu nr 3.

…………………………………………………………………………………………….

Autor bardzo serdecznie dziękuje mojej przyjaciółce z Gdyni pani Krysi Gromek za przekazane pisemne i ustne informacje oraz niezwykle też cenne dla autora pamiątkowe nostalgiczne zdjęcia. Wielka szkoda, że nie mogła się jednak nasycić ich widokiem moja mama. Bardzo serdecznie, jak zwykle, dziękuję też mojemu przyjacielowi z Sosnowca – Januszowi Szaleckiemu – za pamięć, bezgraniczną bezinteresowną życzliwość w postaci przekazu kolejnej perełki dokumentacyjnej.

Uprzejmie przypominam, że wszystkie artykułu autora – Janusza Maszczyka – jak do tej pory są publikowane bezinteresownie. Z tego tytułu nie korzystałem więc dotąd nigdy i nie czerpię też nadal żadnych korzyści materialnych, ani też innych jakichkolwiek profitów, poza satysfakcją autorską.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana w systemach przetwarzania lub odzyskiwania danych, ani przekazywana w jakiejkolwiek postaci elektronicznej, odbitki kserograficznej, nagrania lub jakiejkolwiek innej bez uprzedniej pisemnej zgody autora tego artykułu.

 

KATOWICE, LISTOPAD 2017 ROK

 

                                                                                                                                     JANUSZ MASZCZYK

Strony: 1 2 3

Bear