Adam Gołębiowski: Sosnowieckie obchody 125. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w 1916 r.

Szczególną grupę uczestników mieli stanowić, cieszący się powszechnie wielkim szacunkiem, a będący już w sędziwym wieku, weterani powstania styczniowego. Organizacją grupy reprezentującej powstańców zajął się Konstanty Kaszyński, zatrudniony wówczas na stanowisku redaktora odpowiedzialnego „Kurjera Zagłębia”.

Wobec zapowiedzianego w Sosnowcu obchodu rocznicy „Konstytucji trzeciego Maja” uprasza się mieszkających w Sosnowcu, Sielcu i Pogoni, pp. Weteranów 1863 r. o łaskawe przybycie d. 1 Maja r. b. w poniedziałek o godzinie 4-ej po południu, do współweterana p. K.[Konstantego] Kaszyńskiego — Redakcja „Kurjera Zagłębia”, Iwangrodzka Nr. 7. — dla ustalenia liczby tych uczestników powstania 63 r. i zgłoszenia ich udziału w święceniu narodowej rocznicy. [„Kurjer Zagłębia” nr 98 z 30 kwietnia
1916 r.]

Podziały polityczne w społeczeństwie dały o sobie znać w postaci bojkotu obchodów przez miejscowe środowiska lewicowe, co nie umknęło krytyce redakcji.

Pewna organizacja nadesłała zawiadomienie, że udziału w uroczystym pochodzie (w którym postępować będą wszystkie stany
i warstwy naszego narodu) — nie weźmie… ze względów partyjnych. Tem samem organizacja ta dobitnie zadokumentowała, że stoi poza społeczeństwem polskiem i hasłem jej jest nie Orzeł biały, ale czerwona mycka.
 [„Kurjer Zagłębia” nr 99 z 2 maja
1916 r.]

Dla potrzeb utrzymania porządku podczas pochodu oraz wydarzeń towarzyszących, sformowano Straż Honorową, która rekrutowała się spośród członków nieistniejącej już Straży Obywatelskiej oraz innych wciąż działających stowarzyszeń. Wyróżniającymi ich znakami były amarantowo-białe opaski umieszczone na lewym ramieniu.

Prowadzeniem pochodu przez miasto zajmą się następujący pp.: Szymankiewicz, Wojciechowski, [Marian] Pawelski, Jankowski, Kurzyński [powinno być Jan Kuczyński] i Fazan [Jan Fazanowicz] przy pomocy pp.: Jankiewicza, Szola, Łaszczewskiego, Zwolińskiego, Ornowskiego, Pyzikowskiego, Zawadzkiego, Koźmińskiego, Romana, Dobrzańskiego i [Józefa] Plebanka. [„Kurjer Zagłębia” nr 100 z 3 maja 1916 r.]

Wiele niejasności i nieporozumień budziła kwestia symboliki oraz barw ojczystych, wymagała ona precyzyjnego wyjaśnienia
i usystematyzowania. Ważną rolę w tym procesie odgrywała prasa lokalna.

H. Mościcki w „Kurjerze Warszawskim” pisze co następuje:
Podczas święta narodowego, d. 3 maja, niewątpliwie zastosowane będą, jako oznaki dekoracyjne, herby narodowe polskie, chorągwie itp. Ze względu na liczne nieporozumienia, ujawniające się niejednokrotnie w tego rodzaju okolicznościach, właściwem jest przypomnienie ustalonych przez tradycję historyczną właściwych kolorów i znaków herbowych.
Barwami narodowemi Polski, stosownie do uchwały sejmowej z d. 7 lutego 1831 r., mającej za sobą wszelką słuszność ze stanowiska heraldyki i historji, są biała i czerwona; kolor amarantowy, będący odcieniem czerwonego używany był wprawdzie w r. 1863 i później, aż do chwili obecnej, nie został wszakże uznany przez żadną prawomocną w tym względzie władzę narodową a nawet przez sejm w r. 1831 wyraźnie wyłączony.
Herbem Królestwa Polskiego (Korony) jest według świadectw źródłowych: „Orzeł biały w koronie, głową w  bok prawy tarczy skierowany, w dziobie otwartym język wywieszony, nogi i skrzydła rozciągniono w polu czerwonem”. […] [„Kurjer Zagłębia” nr 99 z
2 maja 1916 r.]

Ponieważ planowanym uroczystościom nadano charakter katolicki i narodowy, duże kontrowersje budziła kwestia uczestnictwa w nich organizacji skupiających społeczność żydowską. Konflikt obu grup narodowościowych spowodowany był fundamentalnymi różnicami kulturowymi i religijnymi, a czynnikiem potęgującym go w tym czasie był kryzys zaopatrzeniowy na lokalnym rynku produktów spożywczych. Miejscowy handel zdominowany był przez Żydów, dochodziło do szeregu działań spekulacyjnych, których wynikiem był znaczący wzrost cen żywności. Nie bez znaczenia były również różnice w sferze zapatrywań politycznych. Niewątpliwie wszystko to rzutowało na przebieg kolejnych obrad. Zaistniała konieczność wypracowania rozwiązania kompromisowego.

Wczoraj [2 maja] o godzinie 8 wieczorem w lokalu przy ul. Fabrycznej Nr. 11 od było się zebranie plenum „Komitetu Obchodu 3 Maja”. Przewodniczył p. Kreczmar, który na asesorów zaprosił pp. Wicherskiego i Berbecką. Pióro trzymał p. Michael. Na porządku dziennym obrad była sprawa dopuszczenia do pochodu narodowego żydów, którzy zgłosili swój udział, jako osobna grupa z kahałem na czele. Zarząd Komitetu zaproponował udzielenie odpowiedzi przychylnej. Stanowisko zarządu wywołało ożywioną dyskusję, w której za lub przeciw zabierali głos pp: Płodowski, Lipski, Falkowski, ks. kan. Bożek, Siłuszek, ks. kan. Mazurkiewicz, Kiesewetter, Fopp, Rudowski, Furman, Pogonowski, Dziurzyński, Kuliński i wielu innych. Wobec tego, że zebranie nie mogło dojść do porozumienia, na wniosek p. Kulińskiego wybrano z każdej strony po 4 przedstawicieli, którzy po półgodzinnej naradzie większością głosów powzięli uchwałę treści następującej: Ponieważ uroczysty pochód w dniu 3 Maja jest polską manifestacją wskroś n a r o d o w o – r e l i g i j n ą, żadne odrębne grupy narodowe do udziału w pochodzie dopuszczone być nie mogą; natomiast „Komitet obchodu 3 Maja”, kierując się tradycyjną tolerancją, nie ma nic przeciwko  temu, żeby Polacy inowiercy, a więc i Polacy-żydzi, uczestniczyli w pochodzie, jako członkowie odpowiednich korporacji i stowarzyszeń polskich, do których należą. [„Kurjer Zagłębia” nr 100 z 3 maja 1916 r.]

3 maja, w pogodny świąteczny poranek, od wczesnych godzin na ulicach Sosnowca panował wielki ruch. Dawało się odczuć doniosłość dziejową nadchodzących wydarzeń. Ozdabiano balkony i okna emblematami w barwach narodowych, uzupełniając je elementami z zieleni naturalnej. Przy bramach i na dachach budynków wywieszano flagi w kolorach biało-czerwonych oraz czerwono-białych.
Kwestia układu kolorów umieszczonych na naszych symbolach narodowych została ostatecznie uregulowana prawnie, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, na mocy ustawy uchwalonej 1 sierpnia 1919 r. przez Sejm Ustawodawczy.
Ulice wypełnione były młodzieżą spieszącą do szkół, skąd gremialnie miała ona udać się na poranne Msze św. do pobliskich świątyń. O godzinie 9.00 Eucharystię w kościółku kolejowym p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa sprawował jego rektor ks. Franciszek Raczyński, w kościele p.w. św. Tomasza Apostoła na Pogoni ówczesny proboszcz ks. kan. Stanisław Mazurkiewicz, na Starym Sielcu w kościele p.w. św. Barbary ks. proboszcz Jan Smużyński, natomiast w kaplicy nowosieleckiej parafii p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny ks. proboszcz Kazimierz Mazurkiewicz. Ze świątyń  młodzież przemaszerowała do kościoła p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie wkrótce miały się rozpocząć centralne uroczystości.

[Młodzież maszerująca ul. Orlą, po zakończeniu porannej Mszy św. w kościele p.w. św. Tomasza Apostoła, w kierunku  miejsca rozpoczęcia uroczystości rocznicowych – kościoła p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Miejsce wykonania fotografii na mapie oznaczono symbolem aparatu z numerem 1.
Źródło: ze zbiorów Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu – Zagłębiowskiej Mediateki.]

 

O godzinie 10.00 w pięknie przystrojonej flagami i kwiatami świątyni rozpoczęła się uroczysta Msza św., którą odprawił proboszcz ks. kan. Antoni Bożek w koncelebrze z ks. Wacławem Bieleckim i ks. Hendrykowskim. Oficjalne delegacje stały w nawie głównej, natomiast pozostali uczestnicy uroczystości zgromadzeni byli w nawach bocznych. Uroczystą Eucharystię uświetnił śpiewem chór Towarzystwa Miłośników Sztuki Polskiej. Po udzieleniu przez głównego celebransa błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem, o godz. 11.30, pochód wyruszył ze świątyni, kierując się ulicami: Kowalską (obecnie Wyszyńskiego), Polną (Sienkiewicza), Starososnowiecką (Piłsudskiego), Główną (3 Maja), Fabryczną (Małachowskiego), Szenowską (1 Maja), Ludwika (1 Maja / Narutowicza), Hr. Renard (Narutowicza), Katarzyńską (Narutowicza / Staszica), Żelazną (nieistniejąca), Browarną, Nowopogońską i Orlą.

Strony: 1 2 3 4 5

Bear