Adam Gołębiowski: Odsłonięcie Mauzoleum Powstańców Śląskich w Sosnowcu 19 grudnia 1920 r.

[Wykadrowany fragment fotografii z 1932 r. przedstawiający rzeźbę umieszczoną we wnętrzu mauzoleum z wykutymi nazwiskami poległych i pomordowanych, u dołu cytat z przemówienia Marszałka Trąmpczyńskiego.
Źródło: z zasobów Narodowego Archiwum Cyfrowego.]

 

Uroczystość rozpoczęto wykonaniem „Bogurodzicy” przez połączone chóry pod batutą Stefana Jakubowicza. Samego aktu poświęcenia budowli dokonał bp Augustyn Łosiński. Następnie oficjalne delegacje złożyły wieńce. Wśród nich byli przedstawiciele powstańców śląskich z Bytomia, Tarnowskich Gór, Szopienic, Janowa, Bogucic, Dąbrówki Małej, Świętochłowic, Zawodzia, Mysłowic, Królewskiej Huty oraz Poznania. W ten sposób hołd poległym również oddali przedstawiciele Komitetu Zjednoczenia Górnego Śląska z Rzeczpospolitą Polską w Warszawie, a także Rady Miast i Magistraty: Warszawy, Krakowa, Lwowa, Łodzi, Poznania, Lublina, Torunia, Cieszyna, Sosnowca i Grodźca.

[Źródło: „Świat” nr 52 z 24 grudnia 1920 r.; z zasobów Biblioteki Narodowej „Polona”.]

 

Podczas składania wieńców, ze specjalnie przygotowanej na tę okazję mównicy, przemówił członek prezydium sekcji agitacyjnej Komitetu Budowy Pomnika Bronisław Knothe.

Kiedy tu o miedzę na G. Śląsku rozległy się huki rozpoczynającego się powstania, kiedy polała się krew bratnia w rozpaczliwym wysiłku i sprzeciwie orężnym przeciwko gwałtom ciemiężycieli, serca nasze przeniknął ból i współczucie i choć wam pomocy dać nie mogliśmy, sercem i dusza baliśmy z wami. Ala jeżeli serca polskie przejął ból, to przejęła je i duma, że ta męczeńska ziemia daje świadectwo czynem rozpaczliwym, że pragnie się połączyć z ziemią Polską — Macierzą.”
Dalej mówca mówił o znaczeniu powstania, jego skutkach i obowiązkach ślązaków wobec plebiscytu i Narodu.
W zakończeniu powiedział:
Społeczeństwo, dźwigając ten pomnik, który jest świadectwem tego, jakie nas węzły łączą — chce uczcić bohaterski czyn G. Śląska i śmiałość, odwagę, z jaką ten krwią zaznaczył swą polskość”. Zwracając się do przedstawicieli Zarządu miasta i duchowieństwa mówca zaznaczył:
Komitat budowy tego pomnika oddaje ten pomnik — grobowiec miastu i duchowieństwu, które odtąd chronić go będą dla potomności, jako pomnik wielkiej chwili dziejowej obudzenia się G. Śląska. Cześć poległym! Sława tym, którzy w dalszym ciągu o tę wolność i niepodległość walczyć będą…” (okrzyki: „niech żyje G. Śląsk.”, brawa)[4].

[Źródło: „Świat” nr 52 z 24 grudnia 1920 r.; z zasobów Biblioteki Narodowej „Polona”.]

 

Następnie głos zabrał marszałek Sejmu Ustawodawczego Rzeczypospolitej Polskiej Wojciech Trąmpczyński.
[…] 
Stoimy nad mogiłą męczenników, którzy pozornie zginęli bezowocnie.
Mówię pozornie, bo naród polski to inaczej zrozumiał. Kilkunastu młodzieńców, w których się dusza polska odrodziła, przysięgło sobie, że tę ziemię śląską dla Polski zdobędą.
Rząd pruski w odpowiedzi na głos ludu śląskiego zastosował, … represje. To co uczynili Oni, dziś jest świadectwem, że intrygi niemieckie i ich oświadczenia były oszustwem.
[…]
Na pomniku, jaki tu widzimy, umieściłbym dodatkowy napis: „Wędrowcze, idź do Śląska i powiedz braciom naszym, że leżymy tu, aby dać świadectwo prawdzie…” (Okrzyki na cześć G. Śląska brawa, ogólne poruszenie.)[5].

Po odegraniu przez orkiestrę górniczą „Mazurka Dąbrowskiego” i odśpiewaniu przez chóry pieśni „Ufajcie” przemówił, pełniący wówczas funkcję Polskiego Komisarza Plebiscytowego na Górnym Śląsku, poseł na sejm Wojciech Korfanty, entuzjastycznie przywitany przez zgromadzony tłum gromkim okrzykiem „Niech żyje!”.

 „Robotnicy! Tysiące mogił wznosi się w obszernym i bogatym kraju naszym…
Mchem pokryte krzyże i płacząca brzozy — jedyną ich ozdobą.
Spoczywają w nich dziesiątki i setki tysięcy rycerzy bez miana.
Dziś oto do chlubnych ksiąg martyrologii polskiej wpisuje swe imię i G. Śląsk.
Ty, Górnoślązaku, Ty jesteś wybranym z pośród tych tysięcy!…
Spotyka cię niezwykły zaszczyt.
Oto pokazałeś, że jesteś Polakiem, byłeś Polakiem i będziesz Polakiem.”
Mówiąc o plebiscycie, mówca podkreślił:
„— Gdyby plebiscyt był wyrazem sprawiedliwości, gdyby było możliwem do skonstatowania, kto ma być gospodarzem na ziemi śląskiej, czy prawowity pan tych włości — lud górnośląski, czy niemiec — tyran, nie czynilibyśmy nikomu zarzutów i nie czulibyśmy obawy o jego losy.
Jednakże to, w jaki sposób ten plebiscyt jest przygotowywany świadczy, że niemcy chcą go sfałszować i uda im się to, jeśli nie wytężymy wszystkich sił, by G. Śląsk odzyskać dla Polski.
Chodzi tu o wysiłki całego Narodu.
Plebiscyt bowiem jest oszustwem niemieckiem.
Bohaterowie polscy, którzy walczyli o wolność, walczyli nietylko za Polskę, ale i za G. Śląsk.
Górnoślązaku! Nadchodzi dzień sprawiedliwości.
Ty biedny i nędzny, przez obcych wzgardzony, a przez swoich niezrozumiany i zapomniany, ty przez setki lat byłeś narzędziem w rękach obcych, używany do wydobywania skarbów z polskiej ziemi dla obcych.
Ty w najcięższej niewoli zachowałeś język, wiarę, i obyczaje ojczyste!…
Żar miłości do Ojczyzny co raz bardziej rozgrzewa i rozpala twe serce.
Gdy nadeszła chwila, że rodziła się nowa niepodległa Polska Ludowa, wtedy i ty na jej zew rzuciwszy młot i kilof, bez dowódców fachowców poszedłeś na bój, by połączyć się z Matką Ojczyzną.
Nie osiągnąłeś zwycięstwa, ale krew twoja świadczy o Polskości G. Śląska.
Ty jesteś nam zapowiedzią lepszej przyszłości i sztandarem lepszej nadziei!”
Zwracając się w imieniu górnoślązaków do zebranych rzekł mówca:
My na tym miejscu ślubujemy wam, że w roku przyszłym, nadzieje wasze się ziszczą, że w roku tym dzielnica śląska złączy się z Polską.
Narodzie polski! W tej ostatecznej walce, jaką stoczyć wkrótce będziemy musieli, pomocy nam daj!
W boju olbrzymim, toczonym w imię zgody, łączności o wyzwolenie ziemi śląskiej zwracam się do Narodu Polskiego by zwrócił oczy swe na zachód, bo tam przyszłość Polski!
W imieniu poległych bohaterów prosimy Was, by wśród was narodzie w ciągu tych 3-ch przynajmniej miesięcy panowała zgoda i spokój, bo tam na zachodzie patrzą uważnie na nas, bo tam na zachodzie rozstrzygają się losy Polski!…
Śmiem z tego miejsca apelować do posłów Sejmu, by czuwając nad dobrem kraju i przyszłością Ojczyzny, nie zapominali o tem, że w pierwszym rzędzie dać trzeba konstytucję narodowi!
A teraz zwracam się do prasy, aby nie dostarczała wrogom broni przeciwko nam codziennie przez nieopatrzne i nieoględne choć może w najlepszej wierze traktowanie wielu spraw poważnych.”
Zakończył swe przemówienie pos. plebisc. Korfanty słowami:
Pracujmy zgodnie i solidarnie, a wnet nadejdzie dla Narodu polskiego chwila, w której święcić będziemy tryumf polskiego zwycięstwa!”
(Orkiestra gra „Rotę” — olbrzymie tłumy śpiewają, okrzyki: „niech żyje G. Śląsk, niech żyje Korfanty, niech żyje Polska!…”)
[6].

Następnie głos zabrał przedstawiciel Polskiej Partii Socjalistycznej na Górnym Śląsku Józef Biniszkiewicz.

 […] porównał dawniejsze powstania polskie z powstaniem sierpniowem i stwierdził, że ofiary tego powstania na marne nie poszły i że winniśmy przed niemi uchylić czoła. Tak jak nasze czerwone sztandary powiewają dzisiaj pomiędzy sztandarami biało-czerwonymi, tak i my w tej walce stać będziemy do końca. Niechaj kupcy koalicyjni szachrują dalej, my nie jesteśmy romantykami, którzy wierzą, że koalicja nam wymierzy sprawiedliwość. Wierzymy atoli w siły własne, w te rzesze robotnicze, które tu widzimy przed sobą. Dzięki tej sile przeniesiemy słupy graniczne za Odrę i stworzymy Polskę Zjednoczoną, Wolną i bogatą[7].

W imieniu powstańców przemówił jeden z uczestników dwóch dotychczasowych wystąpień zbrojnych na śląskiej ziemi, po czym zabrali głos przedstawiciele Komitetu Zjednoczenia Górnego Śląska z Rzeczpospolitą Polską m.in. z Warszawy, Lwowa, Łodzi. Członek Rady Miejskiej Sosnowca Tomasz Całuń w imieniu Magistratu oświadczył, że dalszą opiekę nad pomnikiem przejmuje miasto.
Obok mówców swoją obecnością wydarzenie zaszczycili także liczni przedstawiciele duchowieństwa dekanatu będzińskiego, wojewoda kielecki Stanisław Pękosławski, szef Dowództwa Okręgu Generalnego „Kielce” gen. Władysław Frankowski, posłowie: Stefan Falkowski, Wojciech Idziak, Stanisław Głąbiński, Mieczysław Tomczak, Józef Pietrzyk, Kazimierz Sykulski, Wojciech Sosiński.
W zakończonych ok. godz. 16.00 uroczystościach, obok żołnierzy Wojska Polskiego z Garnizonu Zagłębia Dąbrowskiego w Będzinie, wzięły udział także oddziały francuskie stacjonujące na Górnym Śląsku w ramach misji Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej. Za porządek i bezpieczeństwo odpowiadała Wojskowa Straż Kolejowa oraz Straż Ogniowa z czego obie te formacje wywiązały się wzorowo, nie odnotowano w tym dniu żadnych niepokojących incydentów.

Strony: 1 2 3

Bear